Witamy! Jest wtorek 06.12.2016, godzina 11:13
Guild Wars 2 Fansite
News
Forum
> Guild Wars <
Download
Lore
Gra
Dodatkowe Informacje
PvE
PvP
Społeczność
> Guild Wars: Beyond <
Wojna w Krycie
> Guild Wars 2<
Informacji o Guild Wars 2 szukaj na nowym portalu
FAQ
Kontakt
...Kiedyś postacie mówiące w cut-scenkach nie ruszały ustami?
Partnerzy:

Kup Guild Wars
klient
Skryba




Skryba jest biuletynem tworzonym przez ArenaNet, a przeznaczonym dla graczy PvE. Oryginalne wydania możecie znaleźć pod tym adresem.


Spis Treści:
1. Skryba #1 - 8 czerwca
2. Skryba #2 - 15 czerwca
3. Skryba #3 - 22 czerwca
4. Skryba #4 - 29 czerwca
9. Skryba #9 - 3 sierpień
10. Skryba #10 - 10 sierpień
12. Skryba #12 - 31 sierpień
14. Skryba #15 - 14 września


Skryba #1 - 15 czerwca - Góra -



Luxoni odpierają atak Kurzicków.


Wojna pomiędzy Kurzickami i Luxonami nadal się toczy, a każda ze stron ma pokaźne siły. Niczym kołyszący się dzwon, szala zwycięstwa jest raz po tej, a raz po tej stronie.

Obecnie granica zdaje się utrzymywać najczęściej na Plaży Słonych Bryzgów[Saltspray Beach]. Jednak kilka dni temu Kurzickom udało się zepchnąć Luxonów poza Świątynię Żniw[Harvest Temple]. Odpowiedź "Rybaków" była szybka - w mgnieniu oka znaleźli lukę w strategii oponenta i wykorzystali ją.

Kurzickowie używali Minion Master'ów, więc Luxoni wyposażyli się w Aurę Veraty[ {STRIKE}] i zaczęli przejmować Miniony wrogów. W ten sposób Kurzickowie stracili dotychczasowe tereny.

Bitwa przeniosła się na Plażę Słonych Bryzgów[Saltspray Beach]. Kurzickowie wykańczali Luxonów dzięki rozważnemu zastosowaniu Łowców. Mnisi "Rybaków" byli kompletnie nieprzygotowani na taką sytuację. Jeżeli mieszkańcy Nefrytowego Morza chcą utrzymać wrogów z dala od swoich terenów, musze obmyślić nową taktykę.



The Crusaders oferuja wstęp do "Głębi"[The Deep].


Kilka dni minęło, odkąd The Crusaders stracili panowanie nad Cavalonem, jednak jeszcze trochę czasu minie, aż ludzie zapomną o ich altruistycznej postawie przy wprowadzaniu graczy do Elitarnej Misji. Zakończyli oni długi okres zamknięcia Głębi dla wędrowców spoza sojuszu poprzednio władającego miastem.

W Głębi można znaleźć wiele wspaniałych skarbów, jednak można tam natknąć się na niebezpieczeństwa. Obok niesamowitych broni, jakimi są niewątpliwie Zodiaki, można napotkać zabójczych Oni, czy Czerwie jedzące ludzi. Niektórzy podróżnicy testują ich Przychylność Bogów, poprzez "całowanie Lewiatana" - gigantycznej, robako-podobnej istoty uwięzionej w Nefrycie. Weterani Głębi twierdzą, iż owy pocałunek przynosi szczęście w wyprawie, inni natomiast ostrzegają nowoprzybyłych, iż bestia ta tylko czeka na odpowiedni moment do ataku.

Jedno jest pewne: jeżeli dano Ci szansę sprawdzenia swoich sił w Głębi, powinieneś ją wykorzystać. Dzięki The Crusaders, wielu bohaterów miało taką możliwość.



Akty uprzejmości


Żyjemy w egoistycznym świecie, dlatego warto zwrócić uwagę na choć najmniejsze akty uprzejmości pomiędzy ludźmi. Dlatego też jako Skryba postanowiłem w ukryciu poszukiwać świadectw uczynności, a następnie relacjonować je w tym periodyku:

Hydra Shadowhawk pomogła nowemu studentowi Shing Jea Monastery, dając mu w prezencie parę sztyletów. Niech Dwayna błogosławi tym, którzy oddają więcej niźli otrzymują.

W mieście Kaineng, Yatsui Tsundai poświęcił swój czas na odpowiadanie na pytania nowych adeptów sztuki wojennej.

Natomiast Sukimoto Daggerfist cierpliwie udzielał młodym studentom lekcji tańca, a następnie zorganizował spontaniczną imprezę taneczną.

Do wszystkich życzliwych nauczycieli - dzięki Wam wielkie za waszą łaskę. Pamiętajcie - bądźcie uczynni oraz szczodrzy względem napotykanych poszukiwaczy przygód.



Tłumaczenie - Zhai





Skryba #2 - 15 czerwca - Góra -



Nowe skarby na horyzoncie?


Podczas wędrówki przez Tyrię i Canthę spotkałem wielu ludzi. To co ich łączy to żądza unikatowych przedmiotów. Ostatnio słyszałem, że podróżnicy znaleźli całkowicie nowe przedmioty. Żaden z rzemieślników nie chce podjąć się produkcji takiej broni. Doprawdy ciekaw jestem tych niesamowitych przedmiotów. Skąd przybyły? Dlaczego się pojawiły? Te pytania wydają się błahe, w porównaniu z
największą tajemnicą - gdzie można je znaleźć?

Jedno jest pewne - są one obiektem pożądania wielu kolekcjonerów. Ceny tych przedmiotów na pewno osiągną wysoki pułap, więc jeżeli chciałbyś szybko zarobić dużą kasę - rozpocznij poszukiwania.



Narzędzie wojny: "Touch Ranger"


Wojna pomiędzy Luxonami a Kurzickami nigdy jeszcze nie była tak zażarta. W pogoni za zwycięstwem, obie frakcje starają się wypracować jak najlepszą strategię. Od czasu do czasu jedna ze stron tworzy taktykę, która przechyla szalę zwycięstwa na jej stronę. Tak też powstał "Touch Ranger". Źródło Touch Ranger'a jest owiane tajemnicą, jednak z pewnością jest on obecnie trzonem każdej armii. W drużynach znajdziemy od jednego do trzech takich postaci, a obecny trend z pewnością nie zanika. Wkrótce jedna ze stron powinna wypracować kontrę na tą postać, lecz na dzień dzisiejszy obie strony są zmuszone do ich rekrutowania w swoje szeregi.

Strategia Touch Ranger'ów jest prosta: młodzi Łowcy, którzy opanowali ścieżkę Ekspertyzy, są w stanie używać umiejętności po zmniejszonym koszcie. Wybierając jako drugą profesję Nekromantę, mogą oni zabrać ze sobą skille "dotykowe" - głównie Wampiryczny Dotyk[Vampiric Touch], Dotyk Agonii[Touch of Agony], oraz Dotyk Zła[Vile Touch]. Touch Ranger jest w stanie użyć wszystkich tych umiejętności, nie zużywając przy tym całej swojej energii. Dzięki temu, że ta taktyka opiera się na wysysaniu życia - wszelkie próby obrony ze strony mnichów zdają się na nic.



Akty uprzejmości


Młody wojownik w Lion's Arch miał problem z porozumieniem się z Handlarzem Rzadkich Materiałów[Rare Materials Trader]. Wojownik ten chciał nabyć Żelazne Sztabki[Steel Ingots], lecz nie mógł ich znaleźć w ofercie Kupca. Z pomocą przyszedł mu John Howitzer, który wytłumaczył mu, iż jeżeli danego materiału nie widać w ofercie Handlarza, to oznacza to iż nie ma go w magazynie. Poradził przy tym zdezorientowanemu podróżnikowi, aby zakupił potrzebne materiały od innych poszukiwaczy przygód.

W poszukiwaniu wiadomości potrzebnych do raportu na temat konfliktu pomiędzy frakcjami, natrafiłem na wspaniałego przywódcę - Pwnin Joo. Jego żołdacy przegrywali, lecz podjął się on dowodzenia grupą. Dzięki tak charyzmatycznym dowódcom jak Pwnin Joo, jego frakcja będzie walczyła z honorem.

Czasami najdrobniejsza czynność może okazać się wielką pomocą. Gdy byłem w Kaineng, byłem świadkiem, jak młody Zabójca - The Assin is Silent poprowadził pewnego Wojownika do Trenera Umiejętności i na miejscu wytłumaczył mu zasady korzystania z oferty owego trenera.

Mamy nadzieję, iż wszyscy Tyryjczycy oraz Kanthańczycy wezmą wspomniane gesty jako inspirację do traktowania pozostałych obywateli z uprzejmością i honorem.



Tłumaczenie - Zhai





Skryba #3 - 22 czerwca - Góra -



Żołnierze Świętują Podwyżkę


Wzdłuż i wszerz Canthy, żołnierze Luxonów oraz Kurzicków radują się. W celu zwiększenia liczby rekrutów, wasale terenów Canthy zwiększyli ilość faction, którą otrzymują żołnierze podczas służenia w ich armiach. Żołnierze po obu stronach wojny ruszyli aby jak najszybciej skorzystać na tej podwyżce i liczba nowych rekrutów osiągnęła rekordową ilość.

Dodatkowo, teraz podczas walki Luxoni oraz Kurzickowie zostają nagradzani factionami za ich indywidualne zabicia na polu walki. Istotnie, Luxoni nałożyli nagrodę na każdą kurzickową głowę, z wzajemnością. W wyniku skorzystała każda frakcja, odkąd jeszcze bardziej umotywowana została walka bez litości dla przeciwnika.

Równocześnie ze zwiększeniem faction dla Luxnów i Kurzicków, Kapłani Balthazara zgłosili, iż ich kochający wojnę bóg zdaje się być ucieszony konfliktem i zaczął okazywać swoją łaskę tym, którzy przelewają krew wroga. Żołnierze otrzymają łaskę od Balthazara, kiedy zabiją rywala, sprawiając, iż walka w tym konflikcie staje się jeszcze bardziej korzystna. Ponieważ faction od Balthazara działa jako waluta u Kapłanów Balthazara, powstał więc nowy powód dla podróżników aby wziąć udział w konflikcie.

Liczby weteranów po obu stronach stale rosną, bez wątpienia ze względu na dodatkowe nagrody.



Moc w Liczbach


W historii walki pomiędzy Luxonami a Kurzickami odbywały się poprzez współpracę kilku małych oddziałów składających się zaledwie z czterech żołnierzy każdy. Pomimo faktu, iż żółdacy w oddziale pracują ku osiągnięciu tego samego celu, nie łączą się jako duża siła, lecz raczej pozwalają każdemu oddziałowi na indywidualną pracę na polu walki.

Teraz jednak, Kurzickowie zaczynają to zmieniać. Rozpoczęli łączyć się w jedną dużą siłę zamiast rozdrabniać się na grupy, co pozwala im na skupienie siły. Luxoni nadal rozdzielają się na oddziały, z tego powodu trudno osądzić, która strategia jest bardziej efektywna. Każda ma swoje korzyści i straty, ale Kurzickowie zdają się utrzymywać przy swoim nowym planie. Czas powie, która strategia jest lepsza.

Zdecydowanie są dobre i złe strony owej strategii zjedoczenia sił. Największą jej słabością jest ograniczona możliwość szybkiego przechwytywania Kaplic, ponieważ grupa pracująca jako jedność może schwytać tylko jedną na raz. Małe jednostki przeciwnika mają proste zadanie podążenia za pojedynczą znaczną grupą przeciwnika i odbicie niedawno schwytanego punktu. Jednak, ponieważ Luxoni pozostają w małych oddziałach, ich grupy czterech osób nie są w stanie stawić czoła atakowi dwunastce Kurzicków.

Strategia dużej grupy miewała różne sukcesy na polu walki, i kiedy wielu twardzi, żę jest to pewna ścieżka do zwycięstwa, inni zaprzeczają temu, mówiąc, iż tylko niedoświadczeni dowódcy nawoływaliby swoje jednostki do łączenia sił. Tak czy inaczej, wynik często jest określany przez reakcję Luxonów na masę wrogów niż sposób walczenia Kurzicków jako jedna grupa. Jeśli Luxoni omijają dużą grupę wroga i atakują, kiedy mają przewagą, zwykle powodzi im się. Jeśli jednak atakują otwarcie Kurzicków, przegrywają.

Jako rezultat, Luxoni omijają otwartą konfrontację i zdobywają więcej Kaplic[Shrine], powodując, że strategia działania jako jedna duża grupa traci swoją efektywność z każdym dniem. Może Kurzickowie ulepszą strategię, albo będą zmuszeni wymyślić nową, aby uniknąć przegranej. Tak czy inaczej, stało się jasne, że startegie w tej wojnie będą się zmieniać i ewoluować, gdyż każda strona dostosowuje się do tej wprowadzonej przez przeciwnika.

Kurzickowie teraz łączą się w jedną 12-osobową grupę, luxoni nadal w trzy po 4 graczy w grupie.



Akty uprzejmości


Kolejny tydzień minął, i nadszedł znów czas na docenienie kilku osób w naszym świecie, które bezinteresownie prezentują dobroć dla innych. Żaden dobry uczynek nie jest zbyt mały aby nie zasłużył na "dziękuję", więc oto kilka ostatnio dostrzeżonych, losowych aktów dobroci[przeze mnie].

W mojej podróży na kontynent Tyrii, zatrzymałem się w Centrum Kaineng. Jak zwykle, całe miasto wrzało od kupców sprzedających swoje wyroby i podróżników kupujących je. Wśród typowego handlu, byłem świadkiem, gdy Faceless Rt oddał sześć Imperialnych Rekomendacji i kilka innych różnych przedmiotów nieznajomemu. Taka szczodrość przypomina mi, czemu jest tak dobrze wracać na terytoria Canthy.

Podczas opuszczania mojej kiwającej się łodzi w Lion's Arch, zobaczyłem zdezorientowanego Tyryjczyka, z pakunkami w ręce, pytającego jak można dostać się do Canthy. Zanim mogłem podejść i pomóc, młody Zabójca o imieniu Bluish Assassinator dostarczył informacji, aby porozmawiać z Pierwszymn Obserwatorem Sergiem. To pomogło zakłopotanemu Tyryjczykowi, ale również mieszkańcom Canthy - wszak każdy oręż przyda się w walce z Shiro.

Zakończyłem moją podróż na postoju w Ascalonie. Dla kontrastu do bezlitośnie zdewastowanych terenów, młoda Łowczyni o imieniu Kataigida Xafnikos okazała wielką dobroć w rozdawaniu wyrobów z dalekiej Canthy. Nie prosząc nic w zamian, Kataigida kontynuowała rozdawanie przedmiotu po przedmiocie w celu pomocy nowym rekrutom ascalońskiej armii. Podziwianie tego wyjątkowego aktu dobroci było doskonałym zakończeniem mej długiej wędrówki.




Tłumaczenie - Sinned(poprawił Zhai)





Skryba #4 - 29 czerwca - Góra -



Cantha Prepares for Annual Dragon Festival


W każdym zakątku Kanthy, jej mieszkańcy przygotowują się do corocznego Festiwalu Smoka. Kupcy zapełniają swoje magazyny winem ryżowym oraz ciastkami z czerwonej fasoli, natomiast wieśniacy przygotowują zabawy, które mają uczcić historyczne momenty po Nefrytowym Wietrze. Zarówno Klasztor Shing Jea[Shing Jea Monastery], jak i Centrum Kaineng[Kaineng Center] są odpowiednio udekorowane.

Cesarz Hanjai ustanowił to święto, aby uczcić śmierć jego ojca z rąk Shiro Tagachi, oraz zachować pamięć o Nefrytowym Wietrze. Ten rok posiada specjalne znaczenie w świetle nowego zagrożenia. Bardziej niż kiedykolwiek, musimy pokazać Kanthańczykom, że ich Cesarstwo przetrwa nawet najgorsze katastrofy.

Mieszkańcy już teraz zamawiają bilety do Klasztoru Shing Jea. Sojusznicy Luxonów, czy też Kurzicków będą w stanie wspólnie celebrować, bez niepotrzebnych konfliktów, zwłaszcza ze względu na zakaz przemocy w miastach ustanowiony przez Cesarza Kisu.

Mieszkańcy Tyrii powinni już szykować się do drogi, zwłaszcza, że to wydarzenie przejdzie do historii. Będą gry, nagrody, jedzenie, wino, oraz mnóstwo tańca, wszystko to, aby zabawa trwała jak najdłużej. Na koniec festiwalu będzie niespodzianka, którą każdy by chciał zobaczyć.

Mimo, iż festiwal potrwa pięć dni, to po jego zakończeniu, spóźnialscy będą mogli zdobyć maski u kolekcjonera jeszcze przez tydzień. Zapraszamy na Festiwal Smoka!



Kretywność w Strategiach: Zróżnicowanie w Walkach


W tych chaotycznych czasach, większość żołnierzy wdaje się w wiele walk z ogromną ilością innych drużyn podczas spędzania czasu w Tyrii lub Canthie. Znajdziesz wiele podobnych kombinacji umiejętności i profesji używanych w bitwach, nawet tych między kompletnymi nieznajomymi. Kilka pospolitych kombinacji wlicza: Warrior/Monka, Minion Mastera i, ostatnio, Touch Rangera. Te profesje są popularne i potężne, i stały się ekstremalnie pospolite.

Są jednak tacy, których celem są niecodzienne konfiguracje i tworzenie abstrakcyjnych strategii w walce. Tworzenia własnego planu atakowania jest trudne, lecz bez wątpienia ma swoje plusy, gdyż przeciwnicy zwykle idą do walki oczekując pospolitych strategii i przez to - są nieprzygotowani na nowe koncepcje wojny.

W mojej drodze z Maatu Keep do Tanglewood Copse, zaobserwowałem jedną z kilku kreatywnych, abstrakcyjnych strategii, które widziałem. Byłem w drużynie z Warriorem/Elementalistą używającym młotu oraz umiejętności Magii Ziemii. Aby dodać szczypty pikanterii do już i tak dość rzadkiego planu atakowania, używał również jednej umiejętności z linii Magii Powietrza - Ride the Lightning. To niecodzienne zjawisko widzieć Elementalistę czerpiącego umiejętności z dwóch różnych linii magii - zwłaszcza kiedy Warrior jest ich główną profesją - ale ta strategia okazała się całkiem efektywna.

Warrior robił rzeczy proste: atakować przeciwnika wręcz aż zgromadził dość adrenaliny aby użyć Hammer Basha, wywracając wroga na ziemię. Kiedy przeciwnik uderzył grunt, Warrior użył dewastującego Aftershocka. Jak możecie sobie wyobrazić, wróg był bliski śmierci w tym punkcie i próbował uciec. Wtedy właśnie do gry wkroczyło Ride the Lightning.

Kiedy przeciwnik brutalnie zraniony od uderzeń młotem i poprawnie wymierzonym w czasie Aftershockiem próbował zbiec, Warrior pojawił się przy nim i zadał odrobinę obrażeń od błyskawic. Jeszcze ważniejsze jednak, iż Warrior znalazł się znów w odległości do walki wręcz. Jako ostateczny cios, Warrior użył Sprintu aby dogonić wroga i dopilnować aby jego śmierć była kwestią sekund.


Ten Warrior/Elementalista dowiódł, że unikatowe strategie są bardzo wynagradzające. Dzięki kreatywnemu myśleniu, zdołaliśmy osiągnąć nasz cel z niewielkim zagrożeniem naszych żyć. Przesłanie to: być kretywnym i staranie się tworzyć różne stategie walki. Różne ścieżki wymagają różnych umiejętności i nie ma taktyki, która jest dobra na wszystkie sytuacje. Używanie oklepanych zestawów profesji i taktyk może być popularne, ale nowatorskie podejście jest prawie zawsze najbardziej efektywne.



Akty uprzejmości


Z radością spoglądam na Tyryjczyków i Kanthańczyków, którzy okazują sobie uprzejmość. Festiwal Smoka jest doskonałą okazją do tego typu gestów.

Podczas gdy robiłem notatki na temat konfliktu pomiędzy Kurzickami a Luxonami, miałem przyjemność zobaczyć Nekromantę Pwnage by Minions, który tłumaczył zasady rządzące factionami.

Później, podczas pobytu u przyjaciela w Centrum Kaineng na własne oczy widziałem, jak Elementalista Jawa Talisien oddał 500 sztuk złota nieznajomemu, który nie mógł zapłacić na nową zbroję. To zapewne uchroniło go od pewnej śmierci na ulicach Kaineng.

Jakiś czas potem w House zu Heltzer King Llanowar Elf, oraz Hex Monk oferowali przejście do Labiryntu Urgoza[Urgoz's Warren]. Wydaje się, że wielu członków sojuszu Komalis Protector Alliance [oOo] oferuje takie usługi i jesteśmy im wdzięczni za ich dobroć.



Tłumaczenie - Sinned i Zhai





Skryba #9 - 3 sierpień - Góra -


Odległy ląd Elony


Podczas ostatnich kilku dni, udało mi się porozmawiać z paroma dumnymi Eloniańczykami.
Dowiedziałem się, iż świat Elony jest podzielony na 3 oddzielne prowincje, każda z nich
oferuje unikatowe środowisko i egzotyczne niebezpieczeństwa. Rozmawiałem ze wszystkimi
trzema reprezentantami prowincji, co dało mi pewne wyobrażenie o ich ojczyźnie.

Pierwszą z prowincją, jaką poznałem, była wyspa Istan. Mieszkańcy Istan mówili o
fantastycznych pomnikach, symbolach dalekiej przeszłości. Monumenty te są porozrzucane
pomiędzy nowoczesnymi budynkami Istan, nadając wyspie swoistego kolorytu. Istańczycy, z
którymi rozmawiałem byli mili i uprzejmi, z dumą i przyjemnością dzielili się informacjami
na temat ich ojczystej krainy. Z tego co zrozumiałem, to Istan jest krajem bohaterów, i są
uważani za obrońców Elony. Wiele pomników symbolizuje dawne momenty chwały Eloniańskiego
imperium. Z dziką rozkoszą odwiedziłbym ten kawałek świata.


Następnie poznałem militarną prowincję - Kournę. Prowadziłem długą dyskusję o Kournie z młodą Derwiszką. Mimo iż nie była skora do rozmów na temat polityki jej kraju, to udało mi się zejść na temat krajobrazu i siły kourniańskiej armii. Kourna sąsiaduje z ogromną Kryształową Pustynią, co powoduje, iż woda musi być doprowadzona sztucznym systemem irygacyjnym ze wspaniałej rzeki - Elony. Rzeka Elona jest właściwie jedynym źródłem życia w spalonej słoniem krainie. Dzięki corocznym wylewom gleba pozostaje użyźniona. Pomimo surowego środowiska, Kourna jest sercem Elony, goszczącym armię dowodzona przez wspaniałego bohatera - Turai Ossa, którego to Eloniańczycy darzą ogromnym szacunkiem.

Uprzejmy Paragon opowiedział mi o Vabbi, najdalej wysuniętej na północ prowincji Elony. Mówił z prawdziwą pasją o swoim domu na wyżynach, wręcz opiewał ogromne piękno i bogactwo Vabbi. I musze przyznać, iż jeżeli jego zbroja jest dowodem splendoru tej krainy, to nie mogę się doczekać, aby odwiedzić tamte strony. Paragon wspomniał także o górach i wydrążonych w nich licznych kopalniach szlachetnych kamieni, co(kamienie szlachetne - dop. tłum.) wykorzystują w swojej wspaniałej architekturze.

Nie udało mi się podjąć rozmowy o polityce z którymkolwiek z Eloniańczyków. Mam nadzieję, że wkrótce uzupełnię wiedzę na temat nowego kontynentu.


Paragon i Derwisz wprowadzają nowe elementy do walki.


Tysiące wojowników przybyło, aby powitać i wyzwać na pojedynek Elonańczyków, którzy przybyli na Wyspy Bitew w ten weekend. Unikalny, elonański styl walki dodał wiele nowych elementów do sztuki wojennej, co pokazują zwycięstwa nad najsilniejszymi wojownikami Tyrii i Canthy.

Derwiszowie przedzierali się przez Wyspy zostawiając za sobą jedynie ofiary i zniszczenie, którego nie widziano od wielu lat. Przebijali się przez najmocniejsze bloki wojowników, a kosą torowali sobie ścieżkę przez zastępy magów. Dzięki niezachwianej wierze w bogów, Derwiszowie pozostają w swojej ascezie i uzyskują ich bogosawieństwo. Jednym ruchem kosą zadają ogromne obrażenia wszystkim wrogom znajdującym się w pobliżu, fundując tym samym Mnichom kupę roboty.

Paragoni mimo, iż nie zadają takich obrażeń jak Derwisze, to trzeba przyznać, że również wprowadzili troche nowości. Paragońska zdolność dowodzenia armią jest niezrównana, a dzięki umiejętnościom specjalizującym się w zagrzewaniu przyjaciół do walki, z wielkim hukiem wkroczyli na pola bitew. Rzadko spotykałem drużynę, która nie korzystałaby z pomocy Paragona.

Efekty działań Paragonów nie są widoczne, jak chociażby "kosiarzy", a to dlatego, że skupiają się oni na zwiększaniu efektywności armii, a nie własnych, pojedynczych zwyciestwach. Gdy Derwiszowie zabijają nawet kilku wrogów, w tym samym czasie Paragon wspiera kilku żołnierzy naraz, zwiększając tym samym siłę drużyny. To czy jedna z tych dwóch profesji jest lepsza od drugiej, podlega dyskusji, jednak mądry łowca przygód doceni zalety obu tych klas.

Mnisi wciąż "sprzatają" bałagan na Wyspie Walk, jaki po sobie zostawili Eloniańczycy. W ramach przygotowań na ich kolejną wizyte, wielu lokalnych wojowników szuka sposobu na pokonanie przybyszów, a inni kombinują jak zachęcić ich do wstapienia w szeregi ich gildii lub sojuszu. Mam nadzieję, że to nie było nasze ostatnie spotkanie z tymi egzotycznymi postaciami.


Akty uprzejmości


Na początku tygodnia wybrałem się na Kryształową Pustynię w Tyrii, aby porozmawiać z moim długoletnim przyjacielem - Marchenem. Zapewniam was, że gdy tylko przestanie paplać o bohaterstwie swoich ludzi, można z nim przegadać cały wieczór. W porcie przy Oazie Amnoon zrobiłem zapasy wody i jedzenia, aby móc stawić czoła wrogom na pustyni.

Podczas zakupów zobaczyłem wojownika, podczas wykonywania zadania prowadzącego do Wstąpienia[Ascension]. Monkey Sugar szybko wskazał mu drogę do Kamienia Przepowiedni[Augury Rock], mistycznego miejsca, w którym to ponoć znajduje się klucz do Wstąpienia[Ascension]. Mój przyjaciel zamieszkuje tam, więc wraz z wcześniej upomnianym wojownikiem opuściliśmy osadę.

W drodze do punktu przeznaczenia, po kilometrach pełnych pytań i oczywiście, świętej cierpliwości wykazanej z mojej strony, mój kompan zaczął zadawać coraz bardziej szczegółowe pytania. Negate The Light cierpliwie odpowiadał na nie. Twoje opanowanie zaimponowałoby samej Dwaynie.

Po mojej wizycie u Macheny, otrzymałem wezwanie na Wyspę Shing Jea, aby odprawić leczący rytuał nad chorym farmerem. Po dotarciu do wioski napotkałem Rikku of Cantha, który oferował pomoc potrzebującym jej podróżnikom. Takie dobre uczynki ulepszają nasz świat.



Zhai





Skryba #10 - 10 sierpień - Góra -



Złoto dla zuchwałych


W ciągu minionego weekendu, podróżnicy udający się zarówno do Głębi [The Deep] jak i do Labiryntu Urgoza [Urgoz’s Warren] – dwóch najniebezpieczniejszych regionów w całej Canthie – odnaleźli niespodziewane i obficie wypełnione kufry ze skarbami. Ci na tyle odważni by wejść i wystarczająco silni by wyjść byli zachwyceni, gdyż ich łupy zdawały się dwukrotnie większe od tych, które udało się wydrzeć z tych zdradzieckich regionów poprzednim poszukiwaczom.

Aby jeszcze bardziej podgrzać i tak już gorącą atmosferę tego święta, przybyli do Kaineng Center przedstawiciele walecznych Kurzików i Luxonów ogłosili, iż umożliwią dostęp do tych, na co dzień zakazanych, krain, każdemu, kto szuka wyzwania. Zazwyczaj obie frakcje ograniczają dostęp do Elitarnych Misji, wpuszczając doń tylko największych mistrzów, dlatego teraz, każdy z mieszkańców dostał szansę na zmierzenie się z osławionymi wojownikami, a przy okazji na odnalezienie wspaniałych skarbów.

Nie będę zbyt szczegółowo opisywał niebezpieczeństw czyhających w Głębi [The Deep], gdyż wspominałem o nich przy innej okazji. Wystarczy rzec, że nie jest to zbyt przyjazne miejsce. W Labiryncie Urgoza [Urgoz’s Warren] także czyha wiele niebezpieczeństw, począwszy od najeżonych pułapkami mostów a skończywszy na hordach szkaradnych bestii. Jest tutaj nawet ogromny labirynt, który pozostawił już wielu poszukiwaczy skarbów wałęsających się bez celu, póki nie padli z wycieńczenia. Nieprzygotowani, nieuchronnie polegli, gdyż bezbożne monstra czyhają niczym sępy, aby pożreć ich ciała. Często Ci, którzy uszli z życiem powracają obłąkani. Piekielne zło, które pochłonęło, niegdyś czystą pieczarę, doprowadza ich do szaleństwa. Miałem nieszczęście spotkać taką osobę w Sardelac Sanitarium, podczas mej wizyty u Mhenlo z Ascalonu. Ta biedna dusza prawiła o skrzydlatych demonach i ogromnych, wypuszczających pędy roślinach, które rozdzierały jego towarzyszy na strzępy. Z czasem, jego słowa przeistoczyły się w bezrozumny bełkot o nieopisanej grozie, sączącej od wewnątrz naszą krainę.

Jeśli jednak zdołaliście przetrwać wyprawę do Głębi [The Deep] lub Labiryntu Urgoza [Urgoz’s Warren], to mam nadzieję, że odnaleźliście poszukiwane bogactwa – a co ważniejsze, że wasze umysły pozostały nienaruszone. Pomimo, iż ilość skarbów powróciła już do normy, to być może nadal zapragniecie odwiedzić i złupić jedną z tych złowrogich krain. Jeśli, oczywiście, zdołacie…



Sprzedawcy Emblematów ponownie przeszli samych siebie


Rozproszeni po całej Tyrii i Canthie sprzedawcy emblematów, po raz kolejny podjęli współpracę celem poszerzenia swego asortymentu. Dowódcy gildii mogą teraz wybierać z wyraźnie większej, niż dotychczas, ilości projektów. Sprzedawcy w istocie przeszli samych siebie, dodając ponad dwa tuziny nowych produktów do swej, i tak już bogatej, oferty, wliczając w to emblematy, stanowiące swoisty hołd złożony mej rodzinnej krainie, Canthcie. Mieszkańcy Tyrii także zaprezentowali wiele własnych wyrobów, nawiązujących do ich tradycji i kultury. Wiele ze wspominanych emblematów to zupełne unikaty, niespotykane dotychczas w żadnym ze znanych mi miejsc, co stanowi dowód nieograniczonej wyobraźni projektantów. Zwierzęta i krajobrazy z obydwu kontynentów stanowią podstawę wielu z nich, lecz można wśród odnaleźć także i inne, jak na przykład produkty spożywcze. Najwyraźniej jeden ze sprzedawców jest żarłokiem, a być może ktoś zwyczajnie pracował podczas swej kolacji i nie mógł przestać myśleć o jedzeniu.

Sprzedawcy informują, iż nie ustaną w wysiłkach by bezustannie poszerzać swój asortyment o kolejne, unikalne wzory. Być może narastające kontakty z ludem Elonian, pozwolą któregoś dnia ujrzeć projekty z ich kraju.

Nawet, jeśli nie planujecie zmiany swego wizerunku, zachęcam Was do zapoznania się z nowa ofertą sprzedawców emblematów, by ujrzeć ich geniusz i budzącą respekt kreatywność.



Akty Uprzejmości


Mimo, iż byłem w tym tygodniu bardzo zajęty, to z przyjemnością znalazłem czas, aby podziwiać pełne altruizmu czyny. Przestawiam wam te, które w moim mniemaniu są szczególnie warte odnotowania:

W Lion’s Arch, Celine Dreamheart była na tyle uprzejma, by wspomóc wojownika poszukującego sztab żelaza. Bez żadnej opłaty ofiarowała mu spora ilość surowca, tym samym dając dowód swej bezinteresowności.

W mym rodzinnym Shining Jea Monastery, pewna mniszka była nieco zdezorientowana celem swego aktualnego zadania. John Spartan natychmiast pospieszył Jej z pomocą wyjaśniając zasady działania Dziennika Zadań. Dziękuję Ci, John za pomoc służce Dywany w jej trudnej drodze.

W niecodzienny sposób doszły mnie słuchy o Lone Helper, wojowniku, ofiarowującemu przedmioty w ciekawy sposób: Zamiast zwyczajnego rozdawania, zgromadził on cenne nagrody, które przekazywał zwycięzcom konkursu, który sam zorganizował. Tego typu niecodzienna pomoc z pewnością warta jest uwagi.

Pragnę podziękować tym, których wymieniłem, ale także i wszystkim, którzy niosa bezinteresowną pomoc potrzebującym. Niechaj Dwayna otoczy Was opieką a Lyssa obdarzy szczęściem.



Richard Confessor





Skryba #12 - 31 sierpień - Góra -



Nowy mistrz ukoronowany



Jeszcze nie ucichły echa jęków konających i szczęku stali dochodzące z Wysp Bitew. Z tego piekła wyłonił się nowy mistrz - War Machine. Ta zaprawiona w bojach gildia ma już na koncie drugie miejsce w poprzednich Mistrzostwach Wojen Gildii. Ich droga do tegorocznego zwycięstwa nie była łatwa, lecz mimo to nie poddawali się i stawili czoła najlepszym gildiom Kanthy i Tyrii. Ich pierwszym przeciwnikiem było Treacherous Empire. Z relacji świadków wiem, że wielu chciało wiktorii [Te], jednak War Machine nie ustąpiła im pola. Zaraz po rozpoczęciu walk WM z niemalże Balthazarską furią ruszyło do boju, wprowadzając tym samym w zdziwienie obserwatorów.

Następną przeszkodą było Idiot Savants[iQ], które dopiero co pokonało The Last Pride - poprzedniego mistrza i zaciekłego wroga WM. Gdy świadkowie czekali na początek meczu, niesamowity spokój zapadł na Wyspach Bitew. Jedynym słyszalnym dźwiękiem była pieśń Kapłanów Balthazara, którzy recytowali modlitwy o błogosławieństwo ich boga dla nadchodzącej bitwy. Gdy moi znajomi słudzy Dwayny przygotowywali Kaplice Wskrzeszania, z mroku wyłoniły się obie gildie. Napięcie rosło, a gdy w końcu wrota otworzyły się, masy widzów wybuchły, jakby powstrzymywały się od stuleci!

W pierwszym meczu wygrało The Idiot Savants. Wtedy wielu sympatyków WM nie mogło uwierzyć w to co widzi, jednak ta porażka dodała nowych sił Machinie Wojennej, która w epickiej bitwie rozgromiła oponenta. Widzowie ponownie zamarli przed finałową rundą mistrzostw. Bez pośpiechu [iQ] szturmowało Gh War Machine, aby w szybkim i dewastującym ataku sięgnąć po zwycięstwo. WM jednak obroniło się przed pierwszym uderzeniem, oraz wyprowadziło kontrę. [iQ] nie wytrzymało naporu wroga, przez co mogli jedynie biernie obserwować gasnące w Lordzie ich gildii życie. Pieśni dla War Machine rozbrzmiały pośród Tyrii i Kanthy. WM zdobyło tytuł mistrza, a lud rozpoczął świętowanie tego wydarzenia.



Walka o skradzione dobra



Jak było do przewidzenia, przedmioty, które zostały skradzione z transportu(wspominałem o tym w moim poprzednim raporcie), trafiły do rąk degeneratów i wszelkiej maści oprychów gnębiących Kanthę. Jednak dzielni poszukiwacze skarbów stanęli na wysokości zadania, a władze Kanthy powierzyły mi zadanie identyfikacji nowych przedmiotów. Pierwszą bronią jest para Sztyletów Sailent[Sailent Daggers]. Te ostrza zostały rozprowadzone w samym Mieście Kaineng. Władze Kanthy są wściekłe, że ktokolwiek miał czelność najpierw zrabować transport, a następnie sprzedawać łupy na ulicach ich miasta! Niech Grenth po wsze czasy torturuje tych kryminalistów. Zabójcy przeczesują miasto, aby zarówno ukarać przestępców, jak i zdobyć parę tych pięknych sztyletów.

Moi luxońscy przyjaciele opowiedzieli mi o dwóch broniach, które zostały znalezione na ich terytorium. Wygnańcy - zawsze bezczelni wobec prawowitych przywódców Luxonów, wyposażyli się w nowy typ broni - Topór Ręczny[Hand Axe]. To narzędzie wojny potwierdza swoja skuteczność, albowiem Wygnańcy napadają każdą drużynę, która zamierza opuścić Cavalon.

Ponadto na terenie Jadeitowego Morza można znaleźć Jadeitowy Miecz[Jade Sword]. Z tego co zrozumiałem, to Kurziccy wrogowie znaleźli nieznanego kowala, który posiada duży zapas Jadeitu. Okradziony transport wiózł jego zapłatę w postaci broni, która najlepiej będzie odpowiadała "rybakom". Chyba nie trzeba wspominać, iż to zdarzenie rozeźliło luxńską Armadę, która zamierza siłą odbić jej własność.

Kurzickowie z kolei raportowali znalezienie nowej tarczy, znanej jako Strażnik Łowów[Guardian of the Hunt]. Te tarcze wpadły w łapska Leśnych Strażników[Warden] - ksenofobicznych opiekunów Lasu Echovald. Teraz istnieje realna groźba, iż użyją oni nowego ekwipunku w swojej krucjacie przeciwko ludziom, których obwiniają za Jadeitowy Wiatr.

Dodatkowo słyszałem, jakoby Różdżka Lotosu była dostępna u Kolekcjonerów[Collectors] działających na terenie Kurzicków. Miło słyszeć, że nie wszystkie bronie trafiły do nieodpowiednich osób.



Heraldycy gildii rozpoczeli głosowanie



Przez ostatnie kilka tygodni Gildiowi Heraldycy[Guild Emblemers] zebrali wiele projektów od mieszkańców Tyrii i Kanthy. Aby podkreślić rosnącą przyjaźń z Eloniańczykami, herby mają nawiązywać do pustyni. Czas na nadsyłanie prac minął, teraz pora na głosowanie.

Udało mi się zobaczyć pare zgłoszeń i muszę przyznać, iż jestem pod wrażeniem Waszych zdolności. Jestem pewien, że zwycięskie prace będą zasługiwały na uznanie wśród mieszkańców Elony. Wielu próbowało połączyć w swoich projektach postaci Derwisza oraz Paragona z aniołami, kosami, włóczniami, natomiast pozostali oparli się na opisie Elony i niedawnej wizycie jej mieszkańców na Wyspach Bite.

Sami organizatorzy są bardzo zadowoleni ze zgłoszeń, jakie otrzymali i już zapowiedzieli kolejne takie konkursy w przyszłości. Proces głosowania potrwa jakiś czas, dlatego wyników należy spodziewać się pod koniec października.


Akty uprzejmości

Kolejny tydzień minął, czas na kilka aktów uprzejmości:

Gdy zmierzałem do Heraldyka, zobaczyłem nekromantę Griffon Man, który pomagał mniszce w urządzeniu się w Klasztorze. Nie tylko pomagał jej w treningu, ale także w dołączeniu do gildii. Bycie nowicjuszem nigdy nie jest łatwe, dlatego dziękuję Ci za okazaną pomoc.

W Centrum Kaineng byłem świadkiem, jak Karne Vengance dawał rady na temat używania Superior Salvege Kit nowoprzybyłym podróżnikom.

W Ascalonie widziałem młodego Mesmera, który rozpaczał nad stratą jego jedynej broni. Myślała, że bez broni i niewystarczającej ilości umiejętności, nie będzie mogła dalej podróżować. Celestina Rose pomógł jej znaleźć nową broń, a następnie towarzyszył jej na drodze do poznania swojej klasy.

Niedawno odnotowałem, jak pewien Łowca próbował nauczyć się umiejętności Ogień Zaporowy[Barrage] w Lion's Arch. Ragnar Of Syvesten i Athena Draconis uświadomili mu, że musi udać się do osady Kopalni Stali Moladune[Iron Mines of Moladune].

Będąc w Mieście Ascalon Cae Of Old Ascalon pomógł świeżo upieczonemu członkowi Ascalońskiej Armii wyposażyć się w łuk, dając przy tym parę rad. Dzięki Ci za okazaną uprzejmość wobec mniej doświadczonych poszukiwaczy przygód.

odpoczywając w moim Klasztorze znowu widziałem wielu ludzi odpowiadających i zadających pytania. Zarówno Beau Arrowhead Afficted Elemental pomogli studentowi pierwszego roku zlokalizować Mistrza Togo, aby mógł kontynuować ćwiczenie swojej drugiej profesji.

Dziękuję Wam wszystkim za zmienianie tego świata na lepsze.



Zhai





Skryba #15 - 14 września - Góra -



Słoneczne Włócznie rekrutują: Eloniańczycy ponownie odwiedzą Wyspę Bitew.



Jak zapewne wielu z Was wie, Eloniańczycy odwiedzili już kiedyś Wyspę Bitew, aby sprawdzić swoje umiejętności. Podczas ich wizyty spotkałem dowódców Słonecznych Włóczni - obrońców Elony. Dziś otrzymałem list od mojego nowego przyjaciela i teraz podzielę się z Wami nowymi informacjami.

Słoneczne Włócznie rozpoczęły nabór do swoich szeregów. Ci dzielni rycerze są odpowiedzialni za ochronę wybrzeży Elony przed korsarzami, oraz niszczenie wszelkiego zła, które zagraża mieszkańcom ich ojczyzny. Mój korespondent nie zdradził mi jednak powodu dodatkowego zasilania szeregów Włóczni. Jednak, ze sposobu, w jaki formułował swoje słowa można wywnioskować, iż coś potężnego zagraża mieszkańcom pustyni.

Podczas gdy rekruci szkolą się w Istani, wielu Weteranów ponownie odwiedzi Wyspy Bitew, aby odświeżyć swoje umiejętności. Według mojego źródła grupy Derwiszów i Paragonów ponownie zmierzą się z mieszkańcami Tyrii i Kanthy.

Wielu spekulowało, że Eloniańczycy nie testowali swoich, a NASZE zdolności. Możliwe, że jeżeli okażemy się godnymi przeciwnikami, zwrócą się do nas o pomoc.



Walki Sojuszów



Szczątki upadłych bohaterów wyścielają granicę pomiędzy Kurzickami a Luxonami. Obie strony doznały ogromnych strat, lecz wciąż rekrutują nowe siły, które mają rozstrzygnąć losy wojny. Zarówno "Rybacy", jak i "Artyści" jak tylko mogą zachęcają zarówno weteranów walk i początkujących rekrutów do walki na froncie.

Loxoni, w nadziei na szybkie zakończenie odwiecznego konfliktu, zaoferowali walczącym podwójna ilość punktów factions. Kurzickowie nie byli dłużni i wyszli z taką samą ofertą do swoich sojuszników.

Z tak dużą rzeszą nowych żołnierzy, można spodziewać się częstszych niż zazwyczaj zmian granicy. Mieszkańcy przygranicznych osad z determinacją godna podziwu bronią swoich terenów. Wiadomo, że gdy tylko przeciwnicy wyczują słaby punkt obrony, postarają się go maksymalnie wykorzystać.

Jeżeli związałeś się z jedna z frakcji, to najwyższy czas wyruszyć do walki. Przyodziej swoją najlepsza zbroję, naostrz swój oręż, przygotuj najbardziej śmiercionośne czary, albowiem będzie to epicka bitwa. Walczcie o przychylność Balthazara, bowiem trupio zimne ramiona Grentha tylko czekają, aby wciągnąć wasze dusze do krainy umarłych.



Celebracje w Tyrii i Kanthie



Wiele gildii, sojuszów, a nawet indywidualnych obywateli wspólnie świętowało swoje osiągnięcia oraz specjalne wydarzenia. Niestety, bez odpowiedniego nagłośnienia takie imprezy nie mają zbyt wielu uczestników.

Chciałbym pomóc nagłośnić te wydarzenia na masową skalę. Oferuję tym samym swoją pomoc. Jeżeli organizujecie jakąś zabawę, z przyjemnością wezmę w niej udział, a następnie zamieszczę tutaj jej przebieg.

Oczywiście, że nie mogę napisać o każdym wydarzeniu, ale wolałbym, abyście informowali mnie o zabawach dla wszystkich, a nie zamkniętych tylko dla gildii/sojuszu.

W swojej wiadomości podajcie miejsce, datę i czas rozpoczęcia oraz, co najważniejsze, dokładny opis tego, co organizujecie.



Akty uprzejmości



Klasztor Shing Jea ponownie był centrum dobrej woli przez ostatnie kilka dni. Młoda mesmerka Lady Tallialthe stojąca na dziedzińcu oferowała nowym graczom darmowe przedmioty. Oddała wiele magicznych i rzadkich przedmiotów, a nawet część swojego ciężko zarobionego złota.

Będąc u kupca, dobrze zbudowany Wojownik Otto The Orange oddał parę swoich Ostrzy Pei[Pei's Blades] nowo przybyłego Zabójcy. Mimo, iż ostrza te są nieprzydatne dla Wojownika, to stanowią one istny skarb dla każdego Zabójcy.

Ostatnio miałem przyjemność wzięcia udziału w jednej z walk gildii. W pierwszym starciu natknęliśmy się na Feather Warriors. To była ich pierwsza walka. Oczywiście pokonaliśmy ich, jednak zaskoczyła nas postaw przeciwników, albowiem gratulowali nam zwycięstwa. W następnej walce, ze Spanish Ballbreakers, zostaliśmy zmiażdżeni przez ich świetną współpracę i Mesmerów. Nie mieliśmy z nimi szans, jednak rozeszliśmy się w miłej atmosferze.



Zhai

GuildWars.comTeenArena Net