Witamy! Jest wtorek 06.12.2016, godzina 09:11
Guild Wars 2 Fansite
News
Forum
> Guild Wars <
Download
Lore
Gra
Dodatkowe Informacje
PvE
PvP
Społeczność
> Guild Wars: Beyond <
Wojna w Krycie
> Guild Wars 2<
Informacji o Guild Wars 2 szukaj na nowym portalu
FAQ
Kontakt
...Las Echovald zamienił się w kamień po śmierci Shiro, która wywołała tzw. Jadeitowy Wiatr?
Partnerzy:

Kup Guild Wars
klient
ArenaNet - ciąg dalszy

Jeżeli nie znudziły Cię moje wypociny w artykule ArenaNet, to ten art z pewnością to zrobi! Po napisaniu wyżej wymienionego kontynuowałem moje małe "dochodzenie" o korzeniach Arenki, które mnie notabene bardzo zaciekawiły. Znalazłem kilka interesujących rzeczy, o których postanowiłem napisać. Za kurtyną jest znacznie więcej niż można było się spodziewać. Za biurkami Areny, jak za murami starożytnej budowli o tej samej nazwie, trwała walka. Walka o przyszłość, rozchmurzenie poczerniałego nieba, aby przedostały się zeń promienie słoneczne. Teraz wiemy, że ArenaNet wywalczyła promienną przyszłość. Kilka lat temu nie było to jednak takie pewne.

Przez ArenaNet przewinęło się mnóstwo ludzi. Prawdopodobnie więcej niż przez Twój lokalny McDonald's podczas większej promocji.
Wszyscy połączeni w wielką sieć. Związki niektórych pracowników sięgały dalej niż tylko stanowiska w innych firmach. Jak daleko i dlaczego do cholery mam zamiar pisać o tym na dwie strony? Tylko czytając poniższe możesz się dowiedzieć (no albo po prostu zjechać na sam dół strony, ale gdzie w tym frajda? to jak picie zupy ze szklanki - szybsze, ekonomiczniejsze, ale tak jakoś nie w porządku ~~)

Gdyby nie sława i ogromna ilość szumu wokół ArenyNet (wtedy jeszcze Triforge), panowie Jeff, Pat i Mike osiągnęliby wynik bliski do znaczenia słowa "nic". Popularność i wsparcie fanów były głównymi czynnikami utrzymującymi firmę na nogach. Na początku swojej działalności Wielcy Trzej nie byli nawet w stanie napisać porządnej strony internetowej. Z pomocą przybyli fani. Chris "Saiyan" Kallias to twórca oryginalnej strony triforge.com. Niestety nie przetrwały kopie jej wyglądu (poza brunatnym tłem i napisami, bez obrazków). Inne prace "Saiyana" za to poradziły sobie lepiej i, chociaż jego strona domowa już dawno nie istnieje, można sprawdzić co tworzył ów webmaster i grafik.
darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków


Pierwszy wygląd strony arena.net (NIE triforge.com) stworzył Josh "Saint" Aldrich, jeden z adminów Haven Games (hgames.com, już nie istnieje). Warto rzucić okiem na obecne wtedy newsy, a w szczególności ten ostatni na dole. Mówi o tym, że ArenaNet została wsparta kapitałem firmy Coldstream za pośrednictwem banku inwestycyjnego Chanen & Company (szukanie inwestora było pierwszym krokiem na niepewnym gruncie). Słowa w cudzysłowach to komentarz Jaya Powersa (partner funduszu Coldstream). Wspomniał on również o tym, że ufają firmie AN ponieważ jej założyciele odnieśli już sukcesy. Inaczej mówiąc, zasługa popularności Wielkich Trzech Areny. Co jeszcze ciekawsze, innym powodem inwestycji była obietnica ArenyNet, która nigdy nie doczekała się realizacji. Owa obietnica to stworzenie modelu wydania gry bez właściwego wydawcy, zamiast tego gra miała być sprzedawana bezpośrednio przez developera w Necie, BEZ żadnego wysyłania płyt CD, po prostu ściągana przez Sieć. Miało to umożliwić nieograniczoną edycję plików klienta (co, w przeciwieństwie do planu bez wydawcy, udało się - streaming, patrz artykuł "Co to Guild Wars?").

Poza kodem, potrzebna była fabuła i magiczny świat, który rozkochałby w sobie Graczy. Wziął się za to, dla niektórych doskonale znany, Jess Lebow. Jess to autor kilku książek z serii Magic the Gathering i tuż po wydaniu swojej najnowszej zasilił szeregi Areny. Był z nią dwa lata, stosunkowo niedawno (czerwiec '06?) znikł ze składu AN, także możemy się spodziewać odmiennego klimatu świata Guild Wars w chapterze 4 i kolejnych.

Pośrednie (bardzo!) połączenie ArenyNet z MtG sięga jeszcze dalej. W 2002 roku, gdy, nawiasem mówiąc, zespół Areny składał się raptem z kilku(nastu) osób, na stronie arena.net pod zakładką Our Team figurował na PIERWSZEJ pozycji ktoś inny niż Wielka Trójka Założycieli Areny (Pat, Jeff i Mike). Osoba, której teraz brak na liście. Bill Scott był doradcą AN w pełnym tego słowa znaczeniu. Koordynował inwestycje, działania, planował przyszłość firmy. Jak widać, dobry przywódca sprawia cudy. A te miał już za sobą. Pan Scott prowadził niejedną firmę od debiutu do sukcesu (na koncie zrobienie z drobnych spółek firm o wartości ponad 100 milionów dolarów). Związek z MtG? Pracował u Wizards of the Coast - twórców właśnie tej karcianki. Chyba nie sądziliście, że sukces Areny to wyłącznie zasługa doświadczenia i decyzji byłych pracowników Blizza?

Gdyby nie odpowiedni specjaliści, ale w szczególności zaufanie i popularność, ArenaNet upadłaby nim zdołałaby powstać. Wiele zawdzięcza samemu faktowi, iż ma w szeregach kilku byłych pracowników Blizza, innymi słowy: wykorzystuje nieustającą sławę tej firmy, w oświadczeniach dla prasy bardzo często chwaląc się swą poprzednią posadą. Kolejną rolę odegrały różnorodne obietnice, które niebezpodstawnie krytykuje wiele osób. AN składała je, jednak nie zawsze była (jest) w stanie ich dotrzymać.
Wszystko to kwestia dobrego marketingu, a dla dobrego marketingowca nie ma wrogów czy przyjaciół, są tylko marionetki.

Tym optymistycznym zdaniem kończę.

P.S.: A pisałem o tym na dwie strony, bo nie mam pomysłów na inne arty, a mnie smagają biczem, żebym pisał ;0.

Sinned

GuildWars.comTeenArena Net