Witamy! Jest wtorek 06.12.2016, godzina 22:52
Guild Wars 2 Fansite
News
Forum
> Guild Wars <
Download
Lore
Gra
Dodatkowe Informacje
PvE
PvP
Społeczność
> Guild Wars: Beyond <
Wojna w Krycie
> Guild Wars 2<
Informacji o Guild Wars 2 szukaj na nowym portalu
FAQ
Kontakt
...rogi renifera dawał avatar Grentha podczas Eventu Bożonarodzeniowego?
Partnerzy:

Kup Guild Wars
klient
Shing Jea

1. Część pierwsza
2. Część druga

CZĘŚĆ PIERWSZA- a w sumie, to wstęp - góra -

Wielki Dzwon głośnym brzdękiem ogłosił koniec lekcji. Uczniowie powoli opuszczali akademię Shing Jea. Mieli przed sobą cały wolny weekend, który mogli wykorzystać-jak mówił regulamin- w dowolny sposób, na przykład odwiedzając rodzinę w Kaineng, ucząc się lub wyżywając się na słabszych na tutejszej arenie.
Niebawem budynek akademii stał się całkiem pusty, a powietrze cuchnące od oddechów niektórych Rytualistów. Gdy uczniowie rozeszli się do swoich pokoi, człowiekowi (bądź nie-człowiekowi) mogłoby się wydawać, że wchodząc do akademii, głuchnie. Mogłoby, gdyby nie jeden, przerywający ciszę okrzyk:
-Jaaaaaaasna cholera!!!
Zgierzy pomógł koledze podnieść ciężki młot ze stopy.
-Nie wiem, czy powinieneś iść na wojownika, Lechu. -powiedział, wręczając Lechowi broń- Nie potrafisz nawet nieść swojego młota przez dłużej, niż czternaście sekund. Jak widać, chyba nie lubisz się uczyć.
-Piętnaście i pół- odrzekł mu Lech, masując sobie stopę- Wczoraj pobiłem rekord. Gromciak sam mierzył czas.
Gromciak potwierdził to kiwając głową.
-I nie chodzi mi o to. Nie mogę znieść tego, że znów zmarnuję sobie czas wolny na latanie po jakimś głupim, zatłoczonym mieście w poszukiwaniu jakiegoś głupiego faceta, aby wyrwać mu z jego głupich łapsk jakiś... jakiś... głupi kwadracik, który tylko umieszczę sobie na ósmym miejscu, zatłukę nim manekina i rzucę go w menu skilli, aby nigdy go stamtąd już nie wyciągnąć. -Lech przyklęknął, aby poczekać, aż odrośnie mu paznokieć- I tak, nie lubię się uczyć. Nie czekajcie na mnie.
Zgierzy i Gromciak nie mieli takiego zamiaru. Poszli dalej.
-Oj nie zda ten nasz Lechu- powiedział Zgierzy- Nie zdąży się nauczyć na poprawkę, a jeszcze mamy w poniedziałek kolokwium z Boon Prota. I kartkówkę z Mendingu. Wątpię, aby się wyrobił. A na wtorek mamy mieć każdy po nowym elicie unlockniętym- odchrząknął, aby sprawdzić, czy Gromciak go słucha- Eeee... ja to mam prosto, trafił mi się Triple Czop, ale on... Grom, na co się gapisz?
-Ten- wskazał na ucznia usypiającego pod murem akademika. Miał wykałaczkę w ustach i ciemny kapelusz przykrywający oczy. Chyba starał się być mroczny- Wcześniej ja go nie widział.
-Ta. Pewnie nowy. Zabójca- Zgierzy poskrobał się po siwych włosach. Zestarzał się dość późno, jak na Elementalistę- Słyszałem, że miał do nas przybyć jakiś studenciak. Jest Elonianinem, jak ty. Pewnie i jego oceny nie mieściły się w tamtejszej skali. Biedak, będzie miał lekcje z Bucem Jednym. Jakby brakowało nam...
Nie dokończył, bo Gromciak z ulgą zamknął drzwi do swojego pokoju. Rozległ się odgłos zatrzaskiwanego zamka i ciche "wreszcie...".
-No tak. Jasne. Nikt mnie nie słucha. nawet, gdy nic nie mówię.
Mrucząc coś do siebie, poszedł do swojego pokoju.
Tymczasem, Nyz Avalanche wstał, wypluł wykałaczkę i skierował się ku bibliotece.


CZĘŚĆ DRUGA- czyli coś już się zaczyna dziać - góra -

Następnego dnia, Zgierzy wypłynął statkiem ku Centrum, aby skończyć pracę domową z Elitów. Gromciak, ponieważ miał full unlocka, został na wyspie.
Ciekawe co z Lechem, myślał, pewnie jeszcze siedzi i czeka na swój paznokieć.
Drzwi pokoju uchyliły się i do środka wszedł Dyrektor Żuczek, nauczyciel Mnichostwa. Każdy nauczyciel Shing Jea dostawał od razu tytuł dyrektora. Nikt nie wie czemu. Ale "Dyrektor Żuczek" brzmiało lepiej, niż "Nauczyciel Żuczek", albo chociaż samo "Żuczek". Poza tym, imię musi się składać z dwóch członów.
-Nowy lokator- powiedział- na czas niedyspozycji pana Leszkowskiego. Nawet nie wiem, co mu jest.
-Przed szkołą, czeka na odrost- odpowiedział Gromciak.
-Aha. No nie wiem.
Dyrektor wprowadził wysokiego, chudego młodzieńca, który wyglądem nieco przypominał wujka Włodka. Tego ze wsi. Włosy miał długie i białe, twarz chudą, dość bladą, jak prawie każdy Zabójca. Za pasem wisiały mu dwie pary sztyletów, a przez plecy miał przewieszony długi łuk.
Nyz Avalanche zdjął kapelusz i ukłonił się, przy czym niekoniecznie się wysilił. Wyciągnął rękę.
-Nyz jestem. Nie mam żadnych kurczaków.
Gromciak zrezygnował z pytania i schował golarkę do szafki. Uścisnął dłoń nowemu współlokatorowi.
-Pan Avalanche- zaczął Żuczek- będzie się u nas uczył tylko do końca semestru, żeby zdać egzaminy na pełnoprawnego mnicha drugiej klasy. Ma już dyplomy wszystkich innych profesji.
I pewnie wszystkich innych uczniów też, powiedział w myślach Grom.
-Oprowadź go po szkole.
-Tak jest, sir. Już idę, sir.
Żuczek popatrzył na niego kątem oka i wyszedł. Gromciak ułożył się na swoim łóżku i zaczął czytać zeszłomiesięcznego "Skrybę".
-Nie miałeś mnie oprowadzić?- spytał Nyz.
-Miał, ale po co?
Nyz lekko się uśmiechnął.
-Żebym wiedział, gdzie co jest, na kogo uważać i kogo się w ostateczności pozbyć. Dosłownie.
Gromciak migiem schował gazetę i odwrócił głowę.
-To co chcesz zobaczyć najpierw?- zapytał zadowolony.


Obok chłopców przeszedł Mistrz Togo. Minę miał jak zwykle skwaszoną.
-Co się znowu stoi, Mistrzu?- Zapytał Gromciak.
Togo przyklęknął i uniósł łysą głowę ku sufitowi.
-Zgrzeszyłem- zaczął- Zgrzeszyłem, i to strzaszliwie. Przez to, bogowie zesłali na mnie klątwę. Cierpienia. Strzaszliwe cierpienia, jakich nigdy nie czuliście, i mam nadzieję, że nigdy nie poczujecie. Albowiem są to straszliwe męki. Strzaszliwe.
Potem z wariackim okrzykiem pobiegł do swojego gabinetu.
-Jest z nim aż tak źle?- Spytał Nyz.
-Nieee...- Odparł Grom- Zawsze tak mówi, gdy ma kaca.




Autor: Dziecko z Lasu
GuildWars.comTeenArena Net