Witamy! Jest sobota 10.12.2016, godzina 05:57
Guild Wars 2 Fansite
News
Forum
> Guild Wars <
Download
Lore
Gra
Dodatkowe Informacje
PvE
PvP
Społeczność
> Guild Wars: Beyond <
Wojna w Krycie
> Guild Wars 2<
Informacji o Guild Wars 2 szukaj na nowym portalu
FAQ
Kontakt
...farming to ciągłe zabijanie potworów w jednej lokacji, w celu uzyskania wartościowych przedmiotów/złota?
Partnerzy:

Kup Guild Wars
klient
Finał oczami liderów gildii:

Endless [PnH]:

Jedyną rzeczą, której byliśmy pewni przed tym finałem, było to, że napewno nie będzie on łatwy. Każdy z nas pamiętał porażke z soboty.

Pierwszy mecz ("What to do at VOD?") :

Oczekiwaliśmy po Cel gry buildem, którym osiągali najlepsze wyniki,więc zdecydowaliśmy sie zagrać naszym Angelic Bond build'em, którym udało nam się wcześniej pokonać spike 5 Mesmerów Necro Raiders. Testowaliśmy go jednak tylko raz przed samymi playoffami, w sparingu z ICE....

Dzięki dobrej defensywie, powstrzymywaliśmy spike Cel bardzo dobrze, jednak dość szybko zorientowaliśmy się, że nie jesteśmy w stanie pressure'ować ich tak jak zamierzaliśmy. W tym momencie właściwie pół drużyny myślało już o kolejnej grze i buildzie którym zagramy - aż za dobrze wiedzieliśmy co stanie się z nami na VoD - ogromny aoe dmg na całym teamie - tego nie byliśmy już w stanie powstrzymać..

Drugi mecz ("Don't pull those f*cking knights! Arghhh.....noooooo!")

to było naprawdę ciężkie...mieliśmy 15 minut na zmiane buildu i ustalenie ogólnej taktyki.
Naszą decyzje możemy uznać za typową dla PnH - ofensywny split na naszej ukochanej Frozen Isle - guild hall na którym mamy zdecydowanie największe doświadczenie.
Myśle, że każdy z nas był strasznie zdenerwowany przed tą grą, nikt nie wiedział czy Cel będzie w stanie skutecznie przeciwstawić się splitowi, czy może poprostu będą kampić w bazie do VoD.

Nasza decyzja okazała się na szczęście bardzo dobra, pomimo kilku błędów i oddaniu Cel moral boosta.
Byliśmy w stanie zabić większość NPC'ów Cel i kiedy nadszedł VoD okolica flagstandu (na mapie) pełna była kropek naszego koloru :). Ponieważ straciliśmy tylko jednego z naszych archerów, Cel nie mogło donieść flagi i zwycięzca drugiego meczu stawał sie powoli coraz bardziej oczywisty..

Po tej wygranej byliśmy bardziej podekscytowani (co wydaje się niemożliwe :)) i każdy postanowił dać z siebie 110% w ostatniej grze ... " go for gold!"

Trzeci mecz ("3,2,1,...")

I kolejne 15 minut pełne dyskusji o buildzie i taktyce.

Byliśmy praktycznie pewni, że Cel zagra ich firmowym spikiem na burning isle, więc szybko odrzuciliśmy myśli o ponownym splitowaniu i zdecydowaliśmy się zagrać z nimi 8vs8.
Powaga i znaczenie tego meczu przekonało nas do zagrania buildem, który już udowodnił swoją bardzo wysoką skuteczność : Necro Raiders Dual-Incoming-Mesmer Spike.
I jedynym problemem było to, że .. Peace and Harmony nigdy wcześniej nie grało casterspike'iem.....
Mieliśmy naprawde dobrą zabawę testując build i nasze spiki na 5 minut przed meczem w Temple of Balthasar, żartując , że zaraz ktoś nas tu zobaczy i Cel wszystkiego sie dowie.. :D

Ostatnia gra miała decydować o wszystkim.. nie muszę chyba pisać jak bardzo byliśmy
zdenerowani i podekscytowani zarazem... na szczęście dla nas kombinacja mocnego i szybkiego spike'u z bardzo dobrą defensywą okazała się genialnym wyborem.

Ci z nas, którzy nie grali w finale, stojąc w guild hallu i słuchając venta byli coraz bardziej pewni, że uda nam się tego dokonać, opisywali setkom ludzi co się dzieje .. i w końcu, po wszyskich wrzaskach mogli napisać: "Yeah, we made it!!!"
Podjelismy właściwe decyzje w dwóch ostatnich meczach z Cel, wybierając dobre i skuteczne buildy - dzięki temu wygraliśmy. Z drugiej strony to pewna zasługa Cel (i chyba ich główny mankament) - byli bardzo przewidywalni.
Podsumowując , naprawde świetnie się bawiliśmy podczas tych playoffów, zwłaszcza grając przeciwko przeciwnikowi , o którym właściwie nic nie wiedzieliśmy, i który z pewnością zaskoczył wielu ludzi tak świetnym wynikiem w ich pierwszych playoffach w historii.....



Sake [Cel]:

Gdy dowiedzieliśmy się kto będzie naszym przeciwnikiem w finale, to oczekiwaliśmy dosyć łatwej walki, z tego powodu, że dosyć gładko przyszło nam z nimi wygrać poprzedniego dnia. Mimo iż wiedzieliśmy, że są bardzo doświadczeni to ich lekko zlekceważyliśmy. Niemogliśmy przygotować nic specjalnego bo czasu i tak by nie starczyło [mieliśmy jakieś 30-40 minut do meczu]. Poza nerwówką na vencie to nic ciekawego się nie działo. Stwierdziliśmy że postawimy na build, który nas nie zawiódł w tych playoffach ani razu. Po pierwszej walce wiedzieliśmy, że łatwo zwycięstwa nie oddadzą ale stwierdziliśmy, że ten build i tak lepiej działał na splity niż inne, które napisaliśmy i którymi graliśmy w playoffach [Po splicie aNc w sobotę wiedzieliśmy, że nasz press się na takie coś nie nadaje]. Przed trzecią walką nerwówka była niesamowita, ale wiedzieliśmy, że w walce 8vs8 mamy większe szanse. Natomiast nie potrafiliśmy przewidzieć czym PnH zagra. Nie braliśmy pod uwagę ani razu SP Spike, a dlaczego niektórzy mogą spytać? Jako iż nie grali tym buildem ani razu w trakcie playoffów, więc myśleliśmy, że od tego jesteśmy bezpieczni. Po przegranym meczu, było oczywiste, że PnH rozjechało nas buildem tak naprawdę, ale nie mamy o to żalu, gdyż takie są turnieje. Prawda jest taka, że trochę ich nie doceniliśmy i faktycznie pycha przegrała finał. Nauczyliśmy się wiele po tym meczu. Wiemy, że nie można stawiać na 1 styl gry. Trzeba grać wszystkim i często stawiać wszystko na jedną kartę. Tak zrobiło PnH i gratuluję im tego. Grają razem ze sobą bardzo długo i twierdzę, że to właśnie im to miejsce się należy. Gratuluję im złotego cape i świetnej gry. Mam nadzieję, że spotkamy się w playoffach znowu.
GuildWars.comTeenArena Net