jokes and fun

Dział dla wszystkich, którzy lubią się pośmiać.

Moderator: Moderatorzy OT

Taver Devilseer
Awatar użytkownika
.: Księgowy Mafii :.
.: Księgowy Mafii :.
 
Lokalizacja: ポーランド
Płeć: Nie podano

jokes and fun

Post autor: Taver Devilseer » 9 paź 2005, o 15:35

Zhai Hardbone pisze:co wy macie za przeglądarki!? Pod Operą wszystko śmiga
Hmm, a co ma przeglądarka do błędów serwera 403 [dostęp zabroniony] albo 404 [strona niedostępna] ?

No ale żeby nie było tylko OT...

Zapodam Wam teraz mega wypas tey :]
Wersja ziomalowa Kapturka:

Napina ziomala Kaptur przez osiedle na miejscówkę do starszej Jareckiej.
Pokitrane ma po kieszeniach trochę bakania i jakiś szamunek. Wyczaił ją wilk wypas i scieme jej z klatki odstawia:
- Elo sztuka. Gdzie się idziesz ustawić?
- Wybiłam się z chawiry i hetam się z tym towarem do starej ojca.
Wilk skumał akcje w moment i między blokami skrót na miejscówkę do starej Jareckiej wylukał, a po drodze zdążył jeszcze bucha ściągnąć z writerami. Wpier*dolił Jarecką, kabone jej z szuflad powyjmował, co by na zioło starczyło. ****nął się na wyro i scieme odstawia.
Moment i laska w czerwonej bluzie też ustawia się na miejscówce. Patrzy na babkę i nie czai wszystkiego:
- Babka, melanż jakiś był, że uszy i oczy trochę przyduże masz, czy to może ja za dużo smażyłam?
A wilk zajawkę już taką złapał, że opier*dolił w moment Kaptura i fazę na wyrze dalej odstawia.
Nagle psy wbiły się do chawiry Jareckiej i w moment skatowały wilka za odstawianie nielegalu.
Klime z podwórka zdążył jeszcze pozdrowić, "CHWDP" krzyknął i zszedł ze świata z rozpier*dolonym bębnem.
Psy Kaptura i Babkę wywlekły z bebechów i razem z wilka towaru po kresce ściągnęli.

[dopisane]
do postu poooniżej autorstwa pyra: wiem, że CH a nie H - nie ja to pisałem :) ale fakt... błąd mogłem poprawić... co niniejszym czynię
Ostatnio zmieniony 10 paź 2005, o 16:41 przez Taver Devilseer, łącznie zmieniany 1 raz
"In the brave new world of the year 2000, a kiss can still break your heart." - Program from Cirque du Soleil's Alegria
Nad tymi gwiazdami jest wszechświat szybujących potworów! Wiedziałaś?

Obrazek

Zhai
Awatar użytkownika
.: V.I.P. :.
.: V.I.P. :.
 
Wiek: 29
Lokalizacja: Z półobrotu
Płeć: Nie podano

jokes and fun

Post autor: Zhai » 9 paź 2005, o 15:59

no to jak to sie dzieje że mi działa, a wam nie?
Obrazek

SebaL
Awatar użytkownika
Jungle Troll
Jungle Troll
 
Płeć: Nie podano

jokes and fun

Post autor: SebaL » 10 paź 2005, o 16:12

Najwyrazniej Opera jest bardziej "wstawiacz_zlych_adresow"-friendly niz taki np Firefox. :P

pyra
Awatar użytkownika
Jade Armor
 
Wiek: 24
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Nie podano

jokes and fun

Post autor: pyra » 10 paź 2005, o 16:15

heh ale nie pisze sie HWDP tylko CHWDP :D . nawet w slowniku wyrazow brdzykich jest napisane przez "ch" . mialem gdzie taka fajna wersje podrozy poslubnej (nie pamietam kogo oops ) z pana tadeusza. tylko bym musial poprosic kumpla zeby mi jescze raz przeslal a po 2 nieco hardcorowa wiec i tak bym nie zamiescil. chyba ze ktos chce to PM me, wtedy zrobie co bede mogl :) .

f3jk
Awatar użytkownika
.: Gwardia PvP :.
.: Gwardia PvP :.
 
Wiek: 31
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Serwer GW2: [EU] Gandara

jokes and fun

Post autor: f3jk » 12 paź 2005, o 10:39

Dresiarz z bejsbolem wchodzi do pralni. - Czy jest chleb wiejski?
- Przecież to jest pralnia
Drechu wziął i wpier****ł pracownikowi pralni.
Nastepnego dnia drech znów wchodzi do pralni.
- Bagietke poproszę!
- Chłopie zrozum t.o.j.e.s.t.p.r.a.l.n.i.a
- Bagietke poprosze!
- Spierd***j!
Dresiarz znów pobił pracownika pralni.
Trzeciego dnia facet pracujący w pralni kupił 10 gatunków chleba. Znów wchodzi dres.
- Czy macie banany?
- Przecież wczoraj i przedwczoraj chleb chciałeś?
- Cóż... chleb teraz nawet w aptece kupić można...
--------------------
Kawały o wędkarzach
Stary wędkarz postanowił połowić trochę pod lodem. Wybrał się więc na zamarznięte jezioro, wyciął przerębel, zarzucił wędkę i czeka. Mija godzina, dwie, żadnego brania. Zmarzł na kość, już miał wracać do domu gdy zauważył młodego chłopaka, który wybrał stanowisko obok. Wyciął przerębel, zarzucił wędkę i wyciągnął piękną sztukę. Po kilku minutach następną, i następną...
- Słuchaj, jak ty to robisz? - zapytał zaskoczony weteran - ja tu cały dzień siedzę i nic nie złapałem, a ty w kwadrans wyciągnąłeś 3 piękne sztuki.
- Uoaki ucha yc euue.
- Co powiedziałeś?
- Uoaki ucha yc euue.
- Nic nie rozumiem chłopcze, powiedz to powoli.
Chłopak zniecierpliwiony wypluł coś na rękę i powiedział:
- Robaki muszą być ciepłe...
-------------------
Kawały o zwierzątkach
Siedzi sobie szczur z chomikiem. Szczur narzeka:
- Nie ma sprawiedliwości na świecie... Popatrz, ty masz futerko, ja mam futerko... ty masz cztery łapki, ja mam cztery łapki... ty masz ogonek, ja mam ogonek... ja mam dwa sterczące ząbki z przodu i ty też... a to ciebie wszyscy głaszczą i kochają, a na mnie polują, sypią trutki i nasyłają koty...
- Bo ty szczurku, masz public relations do d...
-----------------
Jeśli masz przepiękną żonę, odlotową kochankę, super brykę, nie masz
kłopotów z urzędem podatkowym i prokuratorem, a gdy wychodzisz na
ulicę świeci słońce i wszyscy się do ciebie uśmiechają -
- narkotykom powiedz NIE!
-----------------
David wchodząc do baru zauważył Johna siedzącego przy stoliku
uśmiechniętego od ucha do ucha.
- John, coś ty taki zadowolony?
- Wczoraj woskowałem łódź, tylko woskowałem... i nagle podeszła do mnie
ruda piękność... mówię Ci, stary... z taakim biustem. Stanęła i
spytała:
- Mogę popływać z Tobą łodzią?
Powiedziałem:
- Pewnie, że możesz.
Wziąłem ją więc ze sobą, Dave. Odpłynęliśmy dość sporo od brzegu.
Wyłączyłem silnik i mówię do niej:
- Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław.
I wiesz co, stary? Ona nie umiała pływać, Dave. Rozumiesz? Nie umiała
pływać! :)

Nazajutrz Dave wchodzi do baru i widzi Johna jeszcze bardziej
zadowolonego niż wczoraj.
- Widzę, że humor Cię nie opuszcza...
- Ech, stary... muszę Ci opowiedzieć... woskowałem wczoraj łódź, tylko
woskowałem... i podeszła superblondyna, z ... no wiesz... z taaakim
biustem... Spytała, czy może popływać ze mną łodzią.
- Jasne - mówię.
Odpłynąłem jeszcze dalej niż ostatnio. Wyłączyłem silnik i mówię do
niej:
- Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław.
Stary... nie umiała pływać, ta też nie umiała pływać!! :)

Parę dni później w znanym już nam barze Dave znowu spotyka Johna, tym
razem jednak widzi, że John sączy piwko i popłakuje.
- Hej, John, coś Ty dzisiaj dla odmiany taki smutny?
- Ech, Dave, wczoraj znowu woskowałem swoją łódź, wiesz, tylko
woskowałem... i nagle staje przede mną ponętna brunetka... piersi...
stary! Taaakie miała. No i pyta, czy może popływać ze mną łodzią. Więc
jej mówię:
- Jasne, że możesz.
Popłynęliśmy daleko, jeszcze dalej niż poprzednio... Wyłączyłem
silnik, popatrzyłem na jej biust i powiedziałem:
- Albo sex, albo płyniesz wpław do brzegu.
Ona ściągnęła figi...
Dave!!!
Ona miała członka! Miała ogromnego członka, stary! A ja...
...ja nie umiem pływać. Rozumiesz? Nie umiem pływać!!! :(

Zhai
Awatar użytkownika
.: V.I.P. :.
.: V.I.P. :.
 
Wiek: 29
Lokalizacja: Z półobrotu
Płeć: Nie podano

jokes and fun

Post autor: Zhai » 15 paź 2005, o 21:44

Obrazek
Ostatnio zmieniony 15 paź 2005, o 22:36 przez Zhai, łącznie zmieniany 1 raz
Obrazek

Taver Devilseer
Awatar użytkownika
.: Księgowy Mafii :.
.: Księgowy Mafii :.
 
Lokalizacja: ポーランド
Płeć: Nie podano

jokes and fun

Post autor: Taver Devilseer » 15 paź 2005, o 21:55

Heh, Zhai - ten serwerek nie lubi hotlinkowania - wrzuć na imageshack lub daj instrukcje gdzie to znaleźć [jeśli ktoś nie umie sobie ściągnąć - czyli dopisać referer do nagłówka].
"In the brave new world of the year 2000, a kiss can still break your heart." - Program from Cirque du Soleil's Alegria
Nad tymi gwiazdami jest wszechświat szybujących potworów! Wiedziałaś?

Obrazek

Zhai
Awatar użytkownika
.: V.I.P. :.
.: V.I.P. :.
 
Wiek: 29
Lokalizacja: Z półobrotu
Płeć: Nie podano

jokes and fun

Post autor: Zhai » 17 paź 2005, o 22:48

mam nadzieję że link zadziała:
[url=http://www.funiaste.net/image.php?image=\2005\pazdziernik\17\quien_no_miente.wmv]konkurs orgazmistyczny[/url]
Ostatnio zmieniony 17 paź 2005, o 22:48 przez Zhai, łącznie zmieniany 1 raz
Obrazek

MacOSek
Awatar użytkownika
Jade Armor
 
Płeć: Nie podano

jokes and fun

Post autor: MacOSek » 18 paź 2005, o 18:04

"A jeśli Polska, to właśnie ta oszczana klapa?"

Zhai
Awatar użytkownika
.: V.I.P. :.
.: V.I.P. :.
 
Wiek: 29
Lokalizacja: Z półobrotu
Płeć: Nie podano

jokes and fun

Post autor: Zhai » 20 paź 2005, o 16:06

Obrazek

FuKs
Awatar użytkownika
.: Gwardia PvP :.
.: Gwardia PvP :.
 
Płeć: Nie podano

jokes and fun

Post autor: FuKs » 20 paź 2005, o 16:10

- Przepraszam, zapomniał pan walizki..
- Allah Akbar!

Zhai
Awatar użytkownika
.: V.I.P. :.
.: V.I.P. :.
 
Wiek: 29
Lokalizacja: Z półobrotu
Płeć: Nie podano

jokes and fun

Post autor: Zhai » 20 paź 2005, o 23:59

Obrazek
Obrazek

Taver Devilseer
Awatar użytkownika
.: Księgowy Mafii :.
.: Księgowy Mafii :.
 
Lokalizacja: ポーランド
Płeć: Nie podano

jokes and fun

Post autor: Taver Devilseer » 21 paź 2005, o 00:42

Zhai Hardbone pisze:Obrazek

boskie!! dawno nic z taką prędkością nie rozsyłałem :lol:

i równie genialny co durny dowcip :D

Smażą się dwa jajka na patelni, jedno mówi do drugiego:
- ale tu gorąco!
a drugie na to:
- o kuźwa! gadajace jajko!

[dodano]
http://vipcrosoft.net/fun/
ogłoszenie Leppera wymiata :>
Ostatnio zmieniony 22 paź 2005, o 17:48 przez Taver Devilseer, łącznie zmieniany 1 raz
"In the brave new world of the year 2000, a kiss can still break your heart." - Program from Cirque du Soleil's Alegria
Nad tymi gwiazdami jest wszechświat szybujących potworów! Wiedziałaś?

Obrazek

Zhai
Awatar użytkownika
.: V.I.P. :.
.: V.I.P. :.
 
Wiek: 29
Lokalizacja: Z półobrotu
Płeć: Nie podano

jokes and fun

Post autor: Zhai » 25 paź 2005, o 12:50

[url=http://www.funiaste.net/image.php?image=\2005\pazdziernik\25\idiot11.wmv]upór popłaca[/url]
Obrazek

Zhai
Awatar użytkownika
.: V.I.P. :.
.: V.I.P. :.
 
Wiek: 29
Lokalizacja: Z półobrotu
Płeć: Nie podano

jokes and fun

Post autor: Zhai » 27 paź 2005, o 13:57

[url=http://www.funiaste.net/image.php?image=\2005\pazdziernik\27\vid_00789.wmv]menel kombat[/url]
zwróćcie uwagę na akcję z klapą od studzienki - hardkor :)
Obrazek

Zhai
Awatar użytkownika
.: V.I.P. :.
.: V.I.P. :.
 
Wiek: 29
Lokalizacja: Z półobrotu
Płeć: Nie podano

jokes and fun

Post autor: Zhai » 28 paź 2005, o 10:44

Siedzi trzech gości w łodce na środku jeziora. Połowy nocne, wędki w wodzie, spokój, sielanka, powoli zaczyna się rozwidniać. Jeden z wędkarzy zagaja:
- Słońce wschodzi.
Drugi mówi:
- Faktycznie, dawno nie widziałem takiego wschodu.
Nagle trzeci wędkarz szybkimi ruchami ramion wypycha dwóch pozostałych z łódki. Ci, przerażeni, machając gorączkowo rękoma wołają do pozostałego w łódce:
- Odbiło ci!? Za co?
Ten mówi:
- Pierwszego za offtopic, a drugiego za flooda.
Na to wściekli wędkarze w wodzie:
- A ty to co, cwaniaczku jeden!!
Ten w odpowiedzi chwyta za wiosło i wpychając końcem dwóch pozostałych pod wodę mówi:
- A za niepotrzebne dyskusje Ban!!!
Obrazek

PaulMD
Awatar użytkownika
Jungle Troll
Jungle Troll
 
Lokalizacja: Arrakis
Płeć: Nie podano

jokes and fun

Post autor: PaulMD » 28 paź 2005, o 13:27

Sniezka, Herkules i Quasimodo chcieli sprawdzic, czy to,
co o nich mówia jest prawda, tzn. Sniezka najpiekniejsza,
Herkules najsilniejszy, a Quasimodo najbrzydszy.
Postanowili zapytac o to zwierciadelka.
Pierwsza od zwierciadelka wychodzi Sniezka i sie cieszy:
- Hurra, jestem najpiekniejsza!
Potem kolej na Herkulesa:
- Hurra, jestem najsilniejszy!
Na koncu wychodzi Quasimodo:
- ***! Kto to jest ta Kaczyńska z Warszawy
Hoah

f3jk
Awatar użytkownika
.: Gwardia PvP :.
.: Gwardia PvP :.
 
Wiek: 31
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Serwer GW2: [EU] Gandara

jokes and fun

Post autor: f3jk » 28 paź 2005, o 13:47

No dobra teraz ja cos zapodam :P :

- Co znaczy po angielsku Why?
- Dlaczego.
- Tak tylko pytam.
--------------
- Po czym poznać że w USA są Rosjanie?
- Na zawody walk kogutów przychodzą z kaczką.
- A po czym poznać, że są tam Włosi?
- Stawiają na kaczkę.
- A poczym poznać, że jest tam mafia?
- Kaczka wygrywa.
------------
Co to jest różniczka?
- Wyniczek odejmowanka.
-----------
Przylatuje wampir do swoich ziomków cały w krwi i mówi:
- Widzieliście tą krowę na polu. - Tak. - To już jej nie ma.
Przylatuje drugi też cały w krwi i mówi:
- Widzieliście tą dziewczynę na ławeczce. - Tak. - To już jej nie ma.
Przylatuje trzeci cały w krwi i mówi:
- Widzieliście ten słup obok ławeczki. - Tak. - To go już niema.
-----------
Jedzie facet BMW i złapał gumę.
Zatrzymał się na poboczu i zmienia koło.
Podjeżdża mercedes wysiada gościu i się pyta: - Co pan robi?
- Odkręcam koło - odpowiada facet.
Ten z mercedesa bierze kamień wali w szybę i mówi:
-To ja wezmę radio.
-------------------
LUDZKA głopota;

Z jakiegoś forum...

Potrzebuje przytyc - moze mi ktos polecic lekarza we Wroclawiu, do ktorego moge sie z tym zwrocic? Mam 30lat, waze ~70kg (teraz mniej nawet) przy wzroscie 180cm.Prosze o pomoc!
odpowiedź:
Palisz papierosy, jesli tak, to przestan palic waga wzrosnie natychmiast.
autor posta odpisał:
Czyli mam zacząć palić, a po 2 miesiącach przestać, tak?
---------------
Rozmowa zasłyszana przez klienta, któremu nieszczęśliwie spodobały się pewne kapcie:
[K]asjerka - mam tu kapcie bez kodu...
[S]łuchawka - ...?
[K] - takie zielone...
[S] - ...?
[K] - No właśnie nie wiem jakiej firmy, bo kodu nie ma...
[S] - ...?
[K] - W środku? Zaraz zobaczę......minęło 17 minut przeszukiwań kapci...
[K] (triumfalnie) - JEST... Rzeczywiście, jest firma... Uwaga dyktuję... S... I... Z... E... 4... 3...
--------
Autentyki zasłyszane w aptece:


-Bo my z żoną staramy się dziecko karmić piersią
-Tabletki na złamanie ręki poproszę
-Czy dostanę lusterko do ręki? ...
----------------
Kilka autentyków z Podlasia:


"- Dla mnie nie ma znaczenia, czy korytem płynie rzeka, czy ściek" - Krzysztof Tołwiński, wicemarszałek województwa podlaskiego

"- Moja żona wyjechała do USA i rozbiła nasze małżeństwo(...). Szukam pani której nie przeszkadzałoby to, że z powodu długiej wstrzemięźliwości i podeszłego wieku moja potencja seksualna spadła do zera. Seksu nie może być wcale, natomiast posiadam wszystko, co jest potrzebne do życia: mieszkanie, pieniądze itp." - ogłoszenie w "Rubryce kącik samotnych serc" Gazeta Współczesna

"- Jest wiosna. Cały świat budzi się do życia. Może i my odnajdziemy się w tym czasie(...). Jest wiosna, może pojedziemy w plener moim dość dobrym samochodem" - ogłoszenie w rubryce "Bądźmy razem" - Kurier Poranny

-----------
Okradli bank

"Kilku złodziei włamało się przez okno do banku w Lęborku. Widząc stojącą tam skrzynię skorzystało z okazji i wyniosło ją, myśląc chyba, że sa w niej sztaby złota.Radość personelu była ogromna, kiedy rano okazało się, że jedyną rzeczą, jaką ukradziono z banku była skrzynia z... piachem przeciwpożarowym."

-------
Z zeszytów uczniów:


1. Środkiem płatniczym w Rosji są wróble.

2. Anielka mimo zakazu ojca kolegowała się z Magdą i świniami.

3. Królik posiada głowę,uszy i linienie.

4. Strażacy śpią w kalesonach i mają tam dzwonki alarmowe.

5. Admirałowie są ubrani w marynarki wojenne.

6. Niektórzy Murzyni chodzą poubierani w nago.

7. Szlachta w ''Panu Tadeuszu'' była bardzo gościnna, bo jak przyjechał pan Tadeusz na koniu, to o nic się go nie pytano, tylko dano mu siana.

8. Służący doił krowę nad stawem,a w wodzie wyglądało to odwrotnie.

9. Ręka tego człowieka była zimna jak ręka węża.

10. Wojski przyłożył ucho do ziemi i usłyszał tupot niedźwiedzich kopyt.

11. Robak, ratując Tadeusza, strzelił do niedźwiedzia, który nie wiedział, że jest jego ojcem.

12. Rycerze urządzali teleturnieje.

13. Tatarzy jeździli konno i pieszo.

------------
Autentyki z biur podróży


- Proszę pani, ja bym chciała do Szwajcarii pojechać.
- autokar czy samolot?
- wie pani, myślałam o promie.
- ???.....niestety nie ma miejsc na ten termin;-)))

- Ten Rzym dwa tygodnie za 1500 zł to cena na ile osób?

- Wodolotem do Sankt Petersburga chciałabym z Olsztyna się dostać.

- Autokarem do Malezji?
- A ile ma Pani urlopu?

- Proszę Pani chciałbym polecieć na last minute bo moi wszyscy znajomi
już tam byli i bardzo im się podobało"

- "Czy są jakieś lastminetki?"

Agent: -" jaki termin wylotu pana interesuje?"
Klient: -" między 37, a 38 września"

Kiedyś, po powrocie z urlopu, zapytałem mojego kolegę gdzie on
spędził urlop?
- Nie wiem - odpowiedział - żona wszystko załatwiała i lecieliśmy
samolotem"

--------------
Autentyczny list do wysyłany przez pewną osobę do spamerów


"Drogi Spamerze!

Dziękuję ci za tak wielkie zainteresowanie moją skromną osobą. Z żalem informuję cię o tym, że:

1. Mój penis jest absolutnie w porządku. Dzięki, że pytasz...

2. Nie posiadam domu, dlaczego miałbym więc refinansować swój kredyt hipoteczny?

3. Nie potrzebuję żadnych leków, a nawet jeśli bym potrzebował to nie kupiłbym go od kogoś, kto nawet nie potrafi poprawnie napisać jego nazwę.

4. Bardzo ubolewam nad twoją trudną sytuacją w Zambii, Nigerii albo którymkolwiek ze z krajów 3 świata w którym żyjesz ty i twoje "miliony dolarów, które trzeba przetransferować". Uwierz mi - pomyliłeś adresy.

5. Tytuł naukowy? Już posiadam i nie potrzebuję go kupować, nawet na tak bardzo atrakcyjnych warunkach.

6. No coż, stawianie się w pozycji instytucji finansowej, której powierzam swoje pieniądze, jest cholernie godne podziwu. Nie, nie podam ci, ćwoku, żadnych informacji dotyczących mojego konta.

7. Re: Nie przypominam sobie, żebyśmy się znali i żebym wysyłał ci kiedykolwiek pieprzonego maila pierwszy.

8. Pisze, że "Twój pecet jest zarażony". Nie jest złamasie. Mam Macintosha’a, który nie jest nawet w stanie otworzyć tego pieprzonego pliku .exe.

9. Dzięki za wskazówkie giełdowe. Niestety, nie zauważyłem w żadnym opracowaniu giełdowym o NASDAQ spółki bLo6Wjob GraNNu99.

10. Laski grzmocące się z końmi to takie interesujące, naprawdę....

*censored* you very much,
(Serdecznie ci dziękuję)

PS. Za wysyłanie milionów takich głupich maili powinni obcinać jaja, wsadzać je w formalinę i pokazywać w jakimś publicznym miejscu. Za darmo."

---------------
Autentyk z pociągu

W autobusie jedzie sobie facet z synkiem - takim około 5 lat. Chłopiec jest bardzo wszystkiego ciekawy i cały czas nawija:
-tato a dlaczego niebo jest niebieskie?
-tato, a skąd się biorą chmury? itd....
Znudzony tatuś w końcu przestał odpowiadać. Ale synek ciągle nawija swoje:
-tato, a czemu to... a czemu tamto
Ponieważ podróż była strasznie nudna to wszyscy pasażerowie przysłuchiwali się monologowi chlopca. A ten w końcu wkurzony stwierdza:
-tato, jak nie bedziesz ze mną rozmawiać to powiem mamusi, że robiłeś siku do zlewu....

-----------
Ankieta

Na pytanie "Czy korzysta Pan/Pani z internetu?" twierdząco odpowiedziało 100% Polaków.
Taki był wynik ankiety przeprowadzonej ostatnio w internecie.

-----------
Fragmenty ogłoszeń prasowych:


1. Zaginął mały pudelek. Jak członek rodziny. Wysterylizowany. Nagroda.

2. Wykwintna i nie droga restauracja. Dania smaczne, apetyczne, fachowe kelnerki.
3. Specjalność dnia: Indyk 15 zł; Wołowina 12 zł; Dzieci 10 zł.
4. My nie drzemy Twoich ubrań w pralce. My robimy to ręcznie!
5. Na sprzedaż pies, je wszystko, lubi dzieci.
6. Do sprzedania antyczne biurko dla kobiety z grubymi nogami i dużymi szufladami.
7. Pończochy Sheer. Zaprojektowane do pięknych sukienek, tak doskonałe, że większość kobiet nie zakłada już nic innego.
8. Mężczyzna szuka pracy, uczciwy i niewybredny. Weźmie wszystko.
9. Tanio i duży wybór. Po co masz jechać daleko i dać się oszukać? Przyjedź do nas!
10. Zatrudnię mężczyznę do byka, który nie pali i nie pije.
11. Przyholujemy tanio Twoje auto. Skorzystaj, a nigdzie indziej już nie pojedziesz.
12. Wdowa z dziećmi w wieku szkolnym zatrudni kogoś do prac domowych i pomocy w rozwoju rodziny.
13. Zatrudnimy handlowca w fabryce dynamitu z zamiłowaniem do dalekich podróży.
14. Astra '97, pierwsza właścicielka po wypadku, przód w dobrym stanie, tel. .....

-----------
Drogi Kubusiu !

Chciałem Ci w tym liście serdecznie podziękować za te wspaniałe promocje, dzięki którym dzieci mogą się bawić wysyłając do Ciebie etykietki z soków, w zamian, za co otrzymują drobne upominki. I tak kilka miesięcy temu moja córka skusiła się na Kubusiowy Plecaczek. Wszystkie pieniążki, które dostawała wydawała na te Twoje zagęszczane soczko-smrodki licząc na to, że kiedy wyśle założoną ilość etykiet otrzyma obiecany Plecaczek z Twoją sympatyczna mordka. Trzeba było zobaczyć jej zawiedziona dziesięcioletnia minkę , kiedy
zamiast plecaczka otrzymała w liście Przygodową Bandankę z rozbrajającym wyjaśnieniem, że Plecaczki się skończyły. Tak więc puchaty s***ysynu chciałem Ci napisać, że ***aną Przygodowa Bandankę możesz sobie z całym tym twoim posranym działem marketingu wsadzić w *zad*, bo nie mam szacunku dla kogoś kto oszukuje dzieci. Mam nadzieję, że spotkają cię wszelkie możliwe przykrości a najlepiej, żeby przez tysiąc i jedną noc ciebie i tego c***a co wymyślił tę promocję rżnął Alibaba i czterdziestu nieogolonych rozbójników.
Choć znając branżę reklamową obawiam się, że mogłoby to wam się spodobać. Powinieneś też zmienić imię - zamiast Kubuś - Kuba rozpruwacz (dziecięcych portfeli). Moja córka jest zbyt młoda żeby cię pożegnać w jedyny dopuszczalny w tej sytuacji sposób...*** się Kubusiu...idziemy do Pysia
Z poważaniem
Były Klient

-----------
Felieton Stanisława Tyma z "Rzeczpospolitej"

"(...) Z szacunku dla samego siebie wybrałem się do pobliskiego straganu po czereśnie. A tu słyszę, za moimi plecami rozmowa. Dwóch młodych opowiada sobie zdarzenie, jak to
jeden z nich chciał jakiegoś przechodnia zabić (pobić?) ławką, bo ten przechodzień mu się nie podobał. I czekał, żeby tylko ten przechodzień spojrzał na niego, to już będzie pretekst,
żeby go ta ławka... Słów używali wulgarnych i obscenicznych, a przy tym słownik mieli ograniczony do 40, no może 50 wyrazów. Nie cytuje, choć może pod koniec opowieści się odważę. Ogólnie byłem zdenerwowany i balem się odwrócić. Spojrzę na niego, to
uzna za pretekst i mi lawką na przykład dopier...i. A stała ławka obok akurat. Bardzo nie na rękę mi było tego dnia umrzeć zabity ławką, bo jeszcze chciałem pieski nakarmić. Ale ci z
tylu czuli się coraz lepiej i wiedziałem, ze wyjścia nie mam. Odwróciłem się. Obaj o pół głowy wyżsi ode mnie, łapska grube jak końskie nogi. - Panowie, zlitujcie się! - zacząłem -
przecież tu ludzie młodzi dookoła, dzieci, kobiety. Jakich wy słów używacie? Jak wam nie wstyd? Opanujcie się trochę...Przerwałem. Patrzyli na mnie zdumieni i nagle jeden ryknął: -
Mis, *** twoja mac w *zad* ***any, to ty? Ale farta mamy! Mietek! Dawaj, foto rób mnie z nim! Mis, ***! Ja ***e!
Wziął mnie w swoje ręce, jakby brał gazetę albo puszkę piwa, trzymał mnie jak w dybach, kazał się uśmiechnąć, zrobił sobie ze mną kilka zdjęć, potem się zamienili i cały czas radośnie
bili mnie po karku, mówiąc, że *zad* ***any w porzo jesteś! Potem poszli.(...)"

----------------
1z10


teleturniej "Jeden z dziesięciu":
Sznuk: Znajduje się w spodniach i na świadectwie?
Zawodniczka: Pała!!!
Sznuk: .......Hmm...to też, ale chodziło nam o:.....pasek

----------------
Wywiad z wrocławskiego wydania Gazety Wyborczej-z rzecznikiem wrocławskiego MPK:

Joanna Banas: Dlaczego pasażer waszego tramwaju nie może przesiąść się z wagonu do wagonu?
Janusz Rajces, rzecznik wrocławskiego MPK:
Może, tylko musi skasować drugi bilet.
- Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.
- Regulamin przewozowy mówi wyraźnie: bilet jest ważny w tym wagonie, w którym został skasowany.
- Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens. Tak naprawdę, dlaczego nie mogę zmienić wagonu?
- Przebiec na czerwonym tez pani może, tyle ze ryzykuje pani wypadkiem
albo mandatem. A tutaj ryzykuje pani, ze złapie ja kontroler.
- Ale przechodzenie na czerwonym jest niezgodne z prawem, a przesiadanie się z wagonu do wagonu nie.
- Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno pracować.
- Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?
- Argumentem jest przepis. A poza tym jeśli kupuje pani bilet na pociąg, to chociaż do Gdańska jedzie i 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet tylko na ten o 15.30.
- Przepraszam, ale tylko jeśli to miejscówka, a u nas jakoś w tramwajach ich nie ma.
- A po co w ogóle się przesiadać?
- Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład gdy w naszym wagonie jada pijani, agresywni ludzie.
- O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba zainterweniować.
- Szczególnie gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem?
- Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można podejść do motorniczego, a
on już wie, co robić.
- Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...
- No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie, bo nie może przejść, gdyż tez musiałby skasować bilet.
- To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie, w którym nie ma motorniczego?
- Przejść do pierwszego i skasować bilet...
- Skasować bilet?!
- Oczywiście. Przepis jest wyraźny.
- Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i zainterweniuje?
- Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.
- Ja mam kasować bilet za motorniczego?!
- Oczywiście, przecież mówiłem Pani, ze motorniczy nie przechodzi, bo musiałby kasować bilet. Jeśli chce Pani interwencji, to musi Pani mięć dodatkowy bilet dla motorniczego, a najlepiej dwa, żeby mógł wrócić do pierwszego wagonu.
- A po co będzie jeszcze przechodził?
- Jak to po co? Ktoś musi kierować tramwajem!
- To nie może po prostu przejść jak człowiek?!
- Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez skasowania dodatkowego biletu nie można przechodzić... Poza tym motorniczy to nie
jakiś człowiek, a motorniczy. To zasadnicza różnica!
- Wie Pan, to ja wole zostać w tym pierwszym wagonie i nie interweniować...
- No widzi Pani, od razu mówiłem: po co przechodzić i robić zamieszanie.
----------------------------
Dziennikarka przeprowadza wywiad na siłowni z mięśniakiem,


który na wszystkie jej pytania odpowiada:
- yyyyyyy
- yyyhy
- no
- eeee...
W końcu zdenerwowana młoda dziennikarka mówi:
- Dobrze, to jeszcze ostatnie, krótkie pytanie - po co panu głowa?
A mięśniak na to:
- Jem niom...

------------

Rozmawia dwóch facetów:


- Wiesz, wczoraj na ulicy jakiś palant nazwał mnie pedałem!
- A ty co na to!?
- Jak to co? Pudrem po oczach i torebką chama...
------------------
Pacierz informatyka


Ojcze Microsofcie, ktoryś jest na dysku
Święć się Windows Twój
Przyjdź update Twój
Bądź Bugfix Twój
Tak jak w Windows, tako i w Office
MSNa naszego powszedniego daj nam dzisiaj
I odpuść nam nasze piraty
Jako i my odpuszczamy naszej Telekomunikacji
I nie wiedź nas do IBM
Ale nas zbaw od OS2
Bo Twój jest DOS i Windows i NT
Na wieki wieków
ENTER


-------
Gość rano schodzi i mówi do portiera:
- Zasłałem łóżko!!!
Portier:
- To dobrze, dziękujemy.
Gość:
- Chyba nie bałdzo, nie bałdzo!!
-----------
Dres pyta dresa:


- Co robisz w sylwestra?
- Biceps i klatę

-----
Przez pustynię idą głuchy, ślepy i kaleka na wózku.


Idą, idą, aż tu nagle głuchy zobaczył jeziorko.
Pedzi co sił w nogach, wbiega do wody i po krótkiej chwili krzyczy:
- Chłopaki! Słyszę! To jeziorko uzdrawia!
Po czym ślepy, nie zastanawiając się, biegnie za głosem głuchego, wbiega do wody i po chwili krzyczy:
- Chlopaki! Widzę!
Na to zdumiony kaleka napiera co sił w rękach na kółka wózka i toczy się do wody
Wjeżdża i po chwili przepełniony radością krzyczy:
- Chłopaki! Mam nowe opony!

-------------
Truskawki


Posłali faceta do czubków.

Siedzi biedak i nudzi się. W końcu postanowił popatrzeć przez okno. Tam ogrodnik grzebie grządki. Psychol woła: - A co pan robi? - Nawożę truskawki. - Co? - Nawożę truskawki mówię! - Co pan robisz?!? - Kur.. truskawki posypuję gównem!!! - Ooo, a ja cukrem, a mówią, że to ja jestem pierd...ęty

-----------

Pewien łysy facet z drewnianą nogą chciał wybrać się na bal przebierańców...

Poszedł do wypożyczalni strojów i poprosił o coś odpowiedniego.
- nie ma problemu - mówi pracownik wypożyczalni. - Tutaj mamy stroik piracika, chustka na główkę szanownego pana, a drewnianej nóżki nikt nie zauważy... Każdy pomyśli, że to przebranie...
Facet zdrażnił się strasznie, że mu przypomniano jego drewnianą nogę.
- Panie, odwal się pan od mojej drewnianej nogi! Inny strój chcę!
- Ależ proszę bardzo pana łaskawego... Oto tutaj mam, dla przykładu stroik
mnicha... Habicik długi, nogi zakryje, a łysinka będzie bardzo na miejscu...
Facet zdrażnił się, że mu z kolei przypomniano łysinę.
- Słuchaj, ***, palancie, nie *** tylko dawaj mi co innego.
- Ależ oczywiście, proszę szanownego pana.... Mam jeszcze coś dla bardzo wybrednych klientów, właśnie takich jak pan... - tu pracownik wypożyczalni zniknął na zapleczu i wrócił z kilogramową torebką cukru.
- Co to *** jest? - pyta facet.
- A to jest, proszę pana szanownego, torebeczka cukru...
- I jak ja się mam w to *** przebrać?
- A stopi sobie pan troszeczkę na patelni, poleje łysinkę, wsadzi sobie do *zady* drewnianą nóżkę i pójdzie na bal przebrany za lizaczek Chupa-Chups...
-----------
Atrakcyjna kobieta


Atrakcyjna kobieta siada przy barze w cichym, wiejskim pubie. Uwodzicielsko daje znak barmanowi, na co ten natychmiast do niej podchodzi. Kobieta pokazuje, żeby ten zbliżył swa twarz do jej twarzy. Kiedy są już blisko, kobieta zaczyna delikatnie głaskać gęstą i długa brodę barmana.
- Jest pan właścicielem tego lokalu? - pyta kobieta, czule głaszcząc brodę barmana obiema dłońmi.
- Właściwie nie - odpowiada barman.
- Czy mógłby pan go zawołać? Chciałabym z nim rozmawiać - mówi kobieta przesuwając swe dłonie z brody na włosy mężczyzny.
- Obawiam się, ze jest to niemożliwe. - odpowiada barman dysząc z podniecenia. Może ja mógłbym pani w czymś pomóc?
- Myślę, ze tak. Chciałabym zostawić dla niego wiadomość – kobieta kontynuuje pieszczoty i suwa palcem po wargach mężczyzny, pozwalając mu delikatnie je ssać.
- Proszę powiedzieć szefowi, ze w damskiej toalecie nie ma papieru toaletowego....

------------
W restauracji


Zaprosił facet znajomych do restauracji na kolację. Zauważył, że kelner, który prowadzi ich do stolika, ma w kieszeni łyżki. Zastanowił się chwilę, usiedli przy stoliku i wtedy zobaczył, że kelner od ich stolika również ma łyżki w kieszeni. A także inni kelnerzy na sali. Poprosił kelnera bliżej i pyta:
- Po co wam łyżki w kieszeniach?
- Kilka miesięcy temu nasze szefostwo zleciło firmie Artur Andersen zrobienie analizy procesów. I wyszło, że średnio co trzeci klient zrzuca łyżkę ze stołu, przez co trzeba iść do kuchni i przynieść nową. Dzięki temu, że mamy łyżki pod ręką, zaoszczędzamy jednego człowieka na godzinę, a wydajność wzrasta o 70,3%.
Zdziwił się ale wkrótce zobaczył, że każdy kelner ma przy rozporku cienki łańcuszek, którego jeden koniec przyczepiony jest do guzika, a drugi znika wewnątrz spodni. Zaciekawiony zawołał kelnera i pyta:
- Zauważyłem, że każdy z was ma łańcuszek przy rozporku. Po co?
- Nie każdy jest tak spostrzegawczy, jak pan. Ale tak ten łańcuszek zalecił nam Artur Andersen. Wie pan, mam go przyczepionego do... no wie pan! Jak idę do toalety, to rozpinam rozporek i wyciągam łańcuszek, dzięki czemu po oddaniu moczu nie muszę myć rąk i wydajność wzrasta o 30%.
Facet znów był zdziwiony, ale zaraz odkrył nieścisłość:
- Dobrze, rozumiem, że go pan wyjmuje łańcuszkiem, ale jak pan go wkłada z powrotem?
- Nie wiem, jak inni, ale ja łyżką.

-------------
Menu
-Półmisek firmowy,2 osobowy
-Dish of a firm,two personal

-"Zajazd Polski"-kategoria I
-"Polish INN"-Category And ...

-Zapraszamy gości codziennie w godz.8.00-23.00
-We invite entertains every day in hour 8.oo-23.00

-Zamówienia na dania gorące przyjmujemy do godz.22.30
-Orders on giving hot we accept to hour 22.30

-"Dania z drobiu"
-"Denmark from poultry"

-Udko po wiedeńsku
-Leg after wien's

-Filet z kurczaka
-Fillet from chicken

-Zakąski zimne
-Refreshment cold

-Śledź w oleju
-Śledź in oil

-Ser żółty
-Cheese in yellow

-Wędzonka krotoszyńska
-Smoked bakon krotoszyńska

-Szaszłyk po litewsku
-Shaslik after Lithuanian

-Jajko pop wiedeńsku
-Egg po wiedeńsku

-Polędwica po amerykańsku na grzance, z brzoskwinią
-Sirloin after ameryka on toast with peach-tree

-Sztuka mięsa w sosie
-Art of meat in sauce

-Kotlet POLONIA
-Chop Polish colony

-Kotlet-bitki ala Marysieńka
-Chop-bitki ala Marysieńka

-Kotlet Saski z pieczarkami
-Chop Saski from bake

-Kluski półfrancuzkie
-Noodles half-franch
------------------------------
Co kto ma za swoją pracę?


1. minister: porsche, whisky i artystki
2. poseł: lancia, koniaki i kociaki
3. dyrektor: polonez, starka i sekretarka
4. kierownik: fiat, wyborowa i koleżanka biurowa
5. pracownik umysłowy: autobus, czysta czerwona i własna żona
6. pracownik wykwalifikowany: motocykl, 2 piwa i byle dziwa
7. pracownik niewykwalifikowany: tramwaj, zupa i byle *zad*
8. robotnik: łopata, taczki i *zad* sprzątaczki
9. chłop: bimber, kilka uli i *zad* krasuli
10. bezrobotny: modlitwa, łączka i własna rączka
11. więzień: okno, krata i *zad* kamrata

----------
Wieża: Halo, lot 56, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj skrzydłami...


Pilot: OK, wieża, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj wieżą!

----------
Samolot podchodzi do lądowania.


Wesoły pilot zgłasza się do kontrolera lotów ze słowami:
"Zgadnij kto?"
Na to kontroler pogasił wszystkie światła na lotnisku i odpowiada:
"Zgadnij gdzie"

EDIT: o shit bym zapomnial :) dla tych co uwielbiaja KACZORA:
http://www.muglets.com/1GTI
Ostatnio zmieniony 28 paź 2005, o 13:50 przez f3jk, łącznie zmieniany 1 raz

sebulba
Awatar użytkownika
Hydra
 
Płeć: Nie podano

jokes and fun

Post autor: sebulba » 28 paź 2005, o 19:42

to macie reklame intermarche:

http://markomar.prest.pl/fun/stulejka.mp3
[url]http://www.youtube.com/user/TruckersGaming[/url]

f3jk
Awatar użytkownika
.: Gwardia PvP :.
.: Gwardia PvP :.
 
Wiek: 31
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Serwer GW2: [EU] Gandara

jokes and fun

Post autor: f3jk » 3 lis 2005, o 18:22

Raz do księdza kapelana przyjechała limuzyna.
Z limuzyny gość wysiada i do księdza się spowiada:
- Proszę księdza kapelana, całowałem dziewczę z rana.
- Chłopcze, chłopcze to rozpusta - całowałes dziewczę w usta.
- Troche niżej proszę księdza, pam-param.
- Chłopcze, chłopcze ty masz gust - całowałeś dziewczę w biust.
- Troche niżej proszę księdza, pam-param.
- Chłopcze, chłopcze to występek - całowałeś dziewczę w pępek.
- Troche niżej proszę księdza, pam-param.
- O na świętą Gwadelupę - całowałeś dziewczę w d**ę!
- Niechaj będę pokrzywdzony, całowałem z drugiej strony...
- Chłopcze, chłopcze, jak ci gwizdnę - całowałes dziewcze w pi**ę!
Na to nie ma rozgrzeszenia - wypi*****aj, do widzenia.


Rozmawia dwóch dziadków:
- Ja to już seksu nie uprawiam
- A ja to jeszcze raz w tygodniu mogę....
- Jak to możliwe?! Przecież jesteś ode mnie dwa lata starszy?!
- No wiesz, jem cały czas ciemne pieczywo i to pomaga
- Nic o tym nie wiedziałem! Nikt mi nie powiedział!
Tego samego dnia poszedł dziadek do sklepu i poprosił ekspedientkę o ciemne pieczywo
- Krojone czy w całości?
- A jaka to różnica?
- No wie pan, krojone to szybciej twardnieje....
- Ku*wa, wszyscy wiedzieli....

PoprzedniaNastępna

Wróć do Humor



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość